Przejdź do treści

Wodór w przemyśle szansą dla skutecznej cyfryzacji Polskiej infrastruktury krytycznej – debata

Piotr Kociński: Ta sytuacja, w której panelistów jest więcej niż słuchających, przypomina mi sytuację w dość dużym projekcie informatycznym finansowanym przez NCBiR. Jestem tam kierownikiem ds. badań i rozwoju. Na tym projekcie w tej chwili pracuje 40 osób. Projekt polega na zakodowaniu, wytworzeniu dużego kawałka oprogramowania. Wśród tych 40 osób jest 10 programistów, więc są to takie proporcje. Jednak liczy się jakość, to są dobrzy programiści i mam nadzieję, że produkt powstanie. Czasami tak jest, więc tu też liczy się jakość słuchających. Proszę Państwa, może przedstawię Panelistów po nazwiskach, myślę, że większość na sali wie kto jest kim. Nazywam się Piotr Kociński i będę ten panel prowadził, Pan Marian Krzemiński, Pan Paweł Korczak, Pan Paweł Jakubik, Pan Wojtek Pytel, Pan Mirosław Ryba. I tak reprezentujemy w tej chwili szeroko pojęte sfery energetyczno-finansowo-informatyczne. Zarówno polskie firmy, jak i zagraniczne korporacje i tej dyskusji daje ten panel, wydaje mi się, że on jest skutkiem tego, takiej mojej obserwacji dość bolesnej, i stąd pozwoliłem sobie Panu Romanowi Zwiercanowi zaproponować ten panel, takiej mojej konstatacji dość bolesnej, że jak śledziłem takie wyniki badań czy ocen Komisji Europejskiej, jakkolwiek będziemy traktowali wiarygodność tych badan, ze niestety w dziedzinie innowacyjności też cokolwiek to oznacza, tam są dość precyzyjne definicje, czyli tworzenia nowych technologii i monetyzowania ich. Niestety my się od 2012 roku tak systematycznie obsuwamy, leciutko obsuwamy, ale nigdy nie byliśmy też prymusem. Mam nadzieję, że będziemy mogli podyskutować czy to parcie na wodór, parcie ze względu na to, że Polska musi dokonać transformacji energetycznej w stronę takiej zielonej energetyki, której wodór wydaje się być integralną częścią. Czy ta sytuacja, gdy ten wodór musi być w różnych aspektach naszego przemysłu zaimplementowany. Jako źródło energii, jako, o czym ze zdumieniem stwierdziłem na poprzednim panelu, który był poświęcony wodorowi w przemyśle, nie padło ani jedno słowo, jako magazyn energii, również jako nośnik energii. No i to niestety musi być zrobione. Czy ta sytuacja nie jest szansą na to, żeby dokonać skoku technologicznego w polskim przemyśle? Jednym z takich elementów które wiążemy na początku XXI w.  ze skokiem technologicznym jest stosowanie nowoczesnych narzędzi informatycznych. To co się często po polsku nazywa – cyfryzacją, ale tak na prawdę chyba lepsze jest słowo pochodzące z francuskiego – informatyzacja. Taki neologizm wymyślono 20 lat, ja bym je uparcie stosował. Czyli wdrożenia do naszego przemysłu, różnego rodzaju aplikacji komputerowych, które sterowałoby różnymi procesami. Pytanie jest, czy wodór nie jest taką okazją, żeby w tym przemyśle się tego bardzo dużo pojawiło, i żeby było też takim stymulatorem dalszych, gwałtownych skoków technologicznych w naszym kraju. Wodór jest też, więc wodór musi być i wydaje mi się, że skoro jesteśmy w Polsce i mówimy o wodorze, i zastanawiamy się czy ten wodór może posłużyć temu, że nasz przemysł stanie się nowocześniejszy. Może takim patronem tych naszych rozważań niech będzie ten, który był pierwszym Polakiem, absolwentem Uniwersytetu Lwowskiego, który, może nie w pokojowych celach, ale wykorzystał wodór w celach przemysłowych i dokonał znaczących odkryć, odkrywających do dzisiaj role w informatyce, czyli Stanisław Ulam dokonując wynalezienia metody Monte Carlo, która umożliwiła zrobienie bomby wodorowej. Więc mamy i wodór i informatykę i metody matematyczne i absolwenta Uniwersytetu, który kiedyś był polski. Proponuje, żeby On był naszym patronem. On miał właśnie wizje, długo ją hodował i później ta wizja zaowocowała rozwojem broni wodorowej, więc jakby wszystko się zgadza. I może na początek zadam to pytanie: czy sądzisz, że to jest jakaś szansa, ten wodór, ten nacisk, żebyśmy tym wodorem się zajęli w różnych aspektach, jako osobie która pracowała i po stronie wdrażających różne rozwiązania informatyczne amerykańskich korporacji i będąca po tej stronie tworzącej nowoczesny przemysł, i to powiedzmy prywatny, więc Wojtka Pytla pozwolę sobie zapytać, żeby rozpoczął te rozważania. Czy sądzisz tak pierwszy rzut oka, że to jest taka szansa?

 

Wojciech Pytel: Dziękuję i witam wszystkich. Niewątpliwie padło jedno słowo, które jest chyba kluczem, że wodór wydaje się być jednym z komponentów przyszłości. Akurat ten komponent jest być może najmniej zaadresowanym w dzisiejszej Polsce, albo zaczyna być dopiero adresowany, więc jest na pewno okazją, żeby być pretekstem, żebyśmy spojrzeli na informatykę troszeczkę innym okiem. Teraz, zacznę od tego pierwszego sformułowania czyli, że jest to jeden komponent. Wyobraźmy sobie, wodór jest sam w sobie, czy jego eksploatacja jest nam znana od lat – ponad 100. Nie znaleziono metody efektywnego wykorzystania wodoru, czyli wytwarzania zarówno czystego wodoru, jak i wytwarzania energii elektrycznej z czystego wodoru w sposób taki, żeby efektywność tego była wystarczająca. W dzisiejszych czasach doszliśmy do takiej trudności, która spotkała Polskę, że mamy rzeczywiście brudną energię, musimy się oczyszczać z tej energii. Odnawialne źródła energii, które zaczęliśmy implementować są pozostawione troszkę, najpierw były robione trochę na dziko, potem z dużym przyspieszeniem, teraz spowolnienie wynikającym z regulacji i niemożności zaadaptowania tak dużej ilości tych prosumentów. Zaczęliśmy, a cały problem polega na tym, że one produkują wtedy kiedy produkują, niekoniecznie w tej chwili kiedy to jest potrzebne. To jest jakby jeden z aspektów, który tutaj został poruszony, czyli wykorzystanie wodoru jako magazyny energii. Z drugiej strony, oczywiście wodór też jest do wykorzystania np. w komunikacji, czystej komunikacji. Sam po Warszawie jeżdżę plus minus 200 km samochodem napędzanym na wodór i jest to rzeczywiście czysta przyjemność, poza tym, że istnieje na razie jedna stacja wodorowa w Warszawie, nasza prywatna, korporacyjna, ale mam nadzieję, że będzie ich za chwile więcej. Nota bene jest plan wybudowania jednej w Gdańsku. Łącząc te wszystkie zjawiska spróbujmy zbudować jakaś wizję, z której będzie wynikało co potrzebujemy od informatyki. Mamy w Polsce pewnie z 50 tysięcy miejscowości poza miastami. Jeżeli wyobrazimy sobie jakąś grupę miejscowości, które chcielibyśmy objąć czymś, co w nowej ustawie o odnawialnych źródłach energii jest nazywane agregacją, jakimś projektem, weźmy tysiąc domów czy dwa tysiące domów blisko położonych, łatwo sobie możemy wyobrazić zarówno implementację OZE, czyli jedną inicjatywę, jedną firmę, która będzie implementowała czy farmę, czy wiatraki czy panele, dla ludzi. Drugą firmę, która zajmie się produkcją wodoru, na przykład z tej energii, która jest niewykorzystywana i magazynowaniem tego wodoru. Trzecią firmę, która będzie agregowała produkcję tej energii elektrycznej, robiła handel z dużym graczem na polskim rynku, czyli grupą PSE i handlowała tą energią, wpuszczała ją do systemów wtedy, kiedy jest potrzebna w postaci jednej dużej agregacji, a nie tysiąca małych producentów. Czwartą firmę, która będzie eksploatowała autobus napędzany wodorem, żeby tym trzem miejscowościom, czy pięciu miejscowościom zapewnić transport. Mamy konglomerat inicjatyw, które wymagają synchronizacji w zakresie zarówno parametrów produkcji energii elektrycznej, wodoru czy każdej innej formy nośnika, jak i eksploatacji. No i tutaj, niestety informatyka jest, powiedziałbym, przymusem. Bez informatyki tego nie zrobimy, nie będziemy efektywnie przewidywać poziomu produkcji bez, chociażbym uwzględniania prognozy meteorologicznej dla odnawialnych źródeł energii. Nie będziemy przewidywalnie przewidywać ile energii możemy wpuścić do systemu krajowego, jeżeli nie będziemy mieli modelu konsumpcji dla tych trzech miejscowości, które objęliśmy tym projektem, czyli kiedy ludzie zużywają, itd. Tak samo produkcja wodoru, potem wykorzystanie tego wodoru. Jeżeli zbiornik wodoru zatka się, to być może krajowy albo regionalny gracz powinien go opróżniać i przewozić tam gdzie go brakuje. Tutaj mamy całą gamę sfer, które będą konieczne, żeby je eksploatować. I co je z punktu informatyki łączy? Łączy je to, że to nie są duże inicjatywy. Jeżeli mamy 50 tysięcy miejscowości i 1000 domów objęliśmy, to mamy nagle 5000 graczy na tym rynku, pomnożone przez liczbę tych wszystkich firm, które będą się rodziły. A zatem rozwiązaniem, które jest naturalnym rozwiązaniem, będzie pewnie rozwiązanie w oparciu o zestaw aplikacji opartych o chmurę, czyli wejście już w taką technologie chmurową, która u nas się powoli rodzi, zarówno w chmurze krajowej, która się mocno wyspecjalizowała w sprzedawaniu technologii zachodniej, jak i w naszych własnych pieleszach. Nie mamy dużych osiągnieć w budowaniu technologii chmurowej, technologii np. agnostycznych, uniezależniających nas od technologii konkretnych producentów. Wreszcie, my też nie jesteśmy wielkim graczem światowym w budowaniu systemów operacyjnych dla liczników. Zauważcie, że tutaj mamy oczywiście funkcję Google’a, mamy Huawei’a z jego systemem, mamy Azura, ale jest też Fenix, który jest open sourcem, który powinien stać się europejskim projektem w związku z czym, żebyśmy też zaistnieli jako Europa. Ten problem Polski jest specyficzny, ale Europa nie jest dużo dalej za nami. Jesteśmy, jako Europa dość mocno zapóźnieni w tym wszystkim. W związku z czym, jest cała gama inicjatyw, w których powinniśmy zainwestować. Pierwszy poziom to jest technologia i to są badania podstawowe, uważam absolutnie pieniądze Europejskie NCBiR’owe, jakiekolwiek mamy powinniśmy ładować w firmy, które te badania robią. Drugi poziom to jest już aplikacyjny i standaryzujący. Trzeci poziom oczywiście, to jest poziom wielkich korporacji, które będą największym konsumentem tej informatyki. Tylko one sobie poradzą, bo one mają pieniądze i sobie poradzą. Czy zrobią prywatną chmurę i zreformują trochę informatykę, czy też zostaną w starym modelu informatyki, dość topornym, to już jest druga sprawa. Natomiast, ten kto ma pieniądze, prędzej czy później się zreformuje. Jednak, żeby umożliwić wybudowanie tego ekosystemu do eksploatacji czystej energii potrzebna jest inwestycja w technologie cloudową w Polsce w tej chwili. Dzięki.

 

Piotr Kociński: Dzięki za ten przegląd tego co należy zrobić od strony informatyki, skoro się pojawił się wodór. Powiedziałbym tak, że on jest prawie kompletny, przy czym to prawie nie jest krytyką, ale jeszcze parę rzeczy można wymyśleć, ponieważ użyłeś słowa agnostyczny technologicznie, więc wydaje mi się, że prowokacją by było gdybym teraz do Pawła Jakubika się zwrócił, jako przedstawiciela Microsoft’a, niech ochłonie po tym sformułowaniu technologicznie agnostyczny. Zwrócę się do Mirka Ryby, który jest szefem takiego działu IoT na poziomie globalnym w firmie EY. I tu pytanie jest czy, jak Wojtek mówił o tych wszystkich rozwiązania informatycznych, które powinny towarzyszyć transformacji do gospodarki zielonej z udziałem wodoru, bo to nie jest jedyna możliwość, ale przyjęto, że wodór w tym wszystkim będzie brał udział. Czy to Ci i w jaki sposób widzisz te same rozwiązania, te same działania w krajach, w których prowadzisz projekty, a nie jest to wyłącznie Polska, a nawet przede wszystkim są to dotąd rzeczy poza Polską.

 

Mirosław Ryba: Przede wszystkim jest to nie Polska. Witam serdecznie wszystkich. Słuchałem tego, o czym mówił Wojtek, i tak się zastanawiałem, w jakim zakresie się z Tobą zgadzam. W dużej mierze. Natomiast jest wiele punktów, z którymi gdy słyszałem, zastanawiałem się, dlaczego chcemy wracać do lat 70.tych i odkrywać od początku MsDosa i budować Windowsa, skoro to już jest zrobione. Więc wykorzystajmy platformy, które są  dostępne, platformy chmurowe. Nie twórzmy własnej polskiej nowej technologii chmurowej, tylko wykorzystajmy to co jest. I to jest kierunek, w którym idzie dzisiaj świat. W każdych globalnych przedsięwzięciach, które są finansowane albo przez rządy, np. na Bliskim Wschodzie, który teraz wrzucił drugi bieg, jeśli chodzi o cyfryzację i tam przeskakują erę o 30 lat.  To co było na Bliskim Wschodzie 10 lat temu z perspektywy technologii, cyfryzacji, a to co się tam dzisiaj dzieje, to jest skok, którego właśnie w Polsce potrzebujemy. Potrzebujemy, dzięki, być może wodorowi, być może jakiejś innej technologii która będzie dostępna, ale musimy ten „żabi skok” wykonać. Jednak, nie róbmy tego na zasadzie – zbudujmy wszystko od podstaw, zainwestujmy we własne systemy operacyjne, we własną chmurę. Wykorzystajmy doskonałe rozwiązania, które już funkcjonują, które się sprawdziły i na tej bazie, na tych komponentach budujmy wyższą warstwę logiki i rozwiązania, które niejako są orkiestratorami tych wszystkich graczy na rynku, o których mówiłeś. I teraz, jeżeli mamy 5 tysięcy podmiotów, 10 czy 50, to nieistotne. Istotne jest to, żebyśmy byli w stanie zrobić takie rozwiązanie technologiczne, które z jednej strony w  racjonalnym czasie i koszcie będzie w stanie zapewnić potrzeby biznesowe tych graczy, tych podmiotów na rynku wodorowym. I to jest jedna perspektywa, czyli to co mówimy gdzie musimy zainwestować, żeby na przyszłość stworzyć tą platformę do zarządzania tym ekosystemem. Bo teraz, ważna jest z perspektywy tego rynku, właśnie platforma zarządzania, która pozwoli ten cały system zorkiestrować, dodatkowo istotne jest to na co dzisiaj trzeba nastawiać świat, czyli ten Digital Twin, czyli replika rzeczywistości, tak żebyśmy mogli zobaczyć w jaki sposób na bazie danych z czujników, z sensorów, z szeroko pojętego świata IoT, zbudować obraz tego ekosystemu tak, żeby znaleźć w nim efektywności i wyeliminować nieefektywności, o których dzisiaj na etapie planowania jeszcze nie myślimy, nie przewidujemy ich. I to jest drugi aspekt, który uważam, że jest elementem w który trzeba obudować to co mówił Wojtek. A trzecia moja perspektywa jest taka: mówimy na razie o tym, że wodór jest akceleratorem tego całego procesu. I rzeczywiście, to może być ten kamień milowy, który pozwoli nam na ten wielki skok technologiczny, ale nie możemy zapomnieć o tym, co mamy już dzisiaj. Nie możemy wobec tego całego „legacy”, które z nami jest i będzie przez kolejnych 30 lat, od tak po prostu odciąć. Musimy znaleźć sposób, i na to muszą pójść ogromne pieniądze inwestycyjne, żeby właśnie dzięki IoT, dzięki koncepcji Digital Twin, zbudować modele, które pozwolą nam w sposób efektywny kosztowo oraz systemowo zapewnić ciągłość funkcjonowania tych rozwiązań. Więc tutaj mówiąc o tym, że potrzebujemy, że wodór może być tym narzędziem, które pozwoli na ten wielki skok technologiczny, musimy pamiętać o tym, że jednocześnie musimy budować rozwiązania, które zoptymalizują obecne systemy, czy to przesyłowe, czy sieci energetycznej, czy gazociągów, czy rurociągów generalnie mówiąc, tak żebyśmy byli w stanie ten okres przejściowy tej tranzycji z dzisiejszego stanu do wizji świata 2050, mogli w sposób racjonalny kosztowo i efektywny, niejako przetrwać.

Wojciech Pytel: Jedno zdanie dorzucę, bo skrótowo posługiwałem się, ale jedno wyjaśnienie, też, żeby nie przerażać tutaj oczywiście kolegów z Microsoftu, tu nie chodzi o to, żebyśmy własną technologię stworzyli, bo to szczerze mówiąc to nie dogonimy, tak? Bo zanim jakiś tam napiszemy kubernety czy inne rzeczy to będziemy daleko w polu. Bardziej chodzi o to, że ponieważ mamy tak wielu graczy w tym ekosystemie, żeby postawić kartę na warstwę wirtualizacyjną, na ….. po to żeby móc płynnie przenosić aplikacje z chmury na chmurę. Bo dzisiaj jest tak, że jak wejdę w chmurę, przepraszam ……….. za tego azzura, wejdę w Googla sobie i zbuduję na kubernetach jakąś aplikację. Projekt przeniesienia tej aplikacji na inną chmurę jest tak samo ciężkim projektem, jak pozbycie się legacy i przejście w chmurę. Więc bardziej mi chodzi o to, żebyśmy patrzyli na techologię, to co jest wykorzystajmy i budujmy to co umożliwia nam płynne przechodzenie dla wielu graczy, każdy wybierze sobie co chce. Jeden wybierze to, drugi to, ażeby mogli sobie płynnie przelewać zarówno pojemności jak i dane z aplikacji, to wtedy by pewnie będzie łatwiej. Także to tylko takie krótkie wyjaśnienie

Mirosław Ryba: Na platformę. (…..) Z pewnego poziomu, ale tu się muszę zgodzić (….). To jest dokładnie to, co robimy na świecie, tej czy często z Microsoftem czy też z innymi graczami chmurowimy, że właśnie zapewniamy dla klientów, żeby to co  o czym mówimy teraz, relacje między chmurami, aplikacje, żeby były transparentne. Bo dla naszych klientów ważne jest to, żeby cały ten ekosystem działał. Żeby można było znaleźć w nim te efektywności, a czy to będzie na Googlu czy na Amazonie to jest kwestia wtórna.

Wojciech Pytel: To nie ma znaczenia. A druga rzecz jest, jeśli chodzi o legacy. To jest dokładnie ten sam problem, który mamy, żeby przejść w sposób płynny z legacy na rozwiązania chmurowe, to również potrzebujemy warstwy wirtualizacyjnej, która pozwoli nam zachować 80% pojemności, przenieść 20%, przelewać nadwyżki, których nie mamy, żeby nie rozbudowywać tego legacy i tam z latami jakimiś 20.toma się  to się samo zawinie, tam w którymś momencie. Więc to jest ten sam problem jak gdyby troszeczkę

Mirosław Ryba: I tu właśnie z pomocą przychodzi cały …. który powoduje.

Paweł Jakubik: Piotrze, Piotrze pójdę delikatnie ad vocem. Nie przerażony Wojtku, nie przerażony. Słuchajcie no, witam wszystkich, Paweł Jakubik. Mam przyjemność prowadzić ten projekt budowy tych chmury dla Polski wokół Warszawy, tych trzech potężnych data centre i trochę chcę się w mojej wypowiedzi oderwać od gdzie pracuję i skąd biorę pensję. Pozwólcie, że powiem to, jako z 30.letnim stażem obserwując rynek. Myślę sobie tak, że ta agnostyczność to powinna mieć przede wszystkim, my musimy wokół źródeł odnawialnych łączyć biznes, przyszłość planety, z misją, którą mamy do wykonania. Musimy łączyć. To nie może być czysty biznes, to muszą być włączone w to oczywiście potężne rządowe silniki wsparcia. Co do chmury to powiem tak, Europa przespała chmurę, czyli 15 lat ma do 20 zapóźnienia, której nie dogoni. Zdaniem wszystkich ekspertów, nawet tej inicjatywy, w które też starałem się wspierać, Gaja i te które powstają nie pozwolą tego dogonić. Natomiast czy my powinniśmy się obawiać tego, że tworzy się pewien monopol liderów 4 w tej chwili, AWSa, Azzura GCP i Alibaby, bo tak się ułożyło, że jeden azjatycki gracz i trzech amerykańskich. Ja to porównam trochę do motoryzacji słuchajcie, bo tak jak jeździmy samochodami od kilkudziesięciu lat, to każdy z nas, jak był młodym chłopakiem czy dziewczyną, to chciałby jeździć tym autem premium, luksusowym Audi, Mercedes czy BMW, takie były marzenia, tak? I ja tą chmurę trochę widzę tak, że powstało tych kilka dużych chmur i to są te audi, mercedes BMW. I my nie mamy problemu, jako Polacy, żeby wsiąść do audi i jeździć nim po polskich autostradach. My mamy pewien maincet, że my się obawiamy, że przyszłościowo ta chmura może coś o nas wiedzieć. Zebrać dane, których być może audi nie zbiera, czy BMW jako samochód i że ktoś może to kiedyś przeciwko nam wykorzystać. I teraz odpowiem Wam znowu trochę jak, staram się być ekspertem oderwanym od tego gdzie jestem organizacyjnie. Wydaje mi się, że świat jako taki nie znosi monopoli. Ja jestem przekonany, że przyszłością świata teleinformatycznego będzie chmura hybrydowa, będzie chmura hybrydowa i to nie jest tak, że 99% aplikacji za 20 lat będzie tylko w chmurach publicznych  5. Czy 6. wendorów. Uważam, że to będzie hybrydowe, a klucz rozegra się w warstwie IP, czyli dla tych z państwa którzy z technologii to jest intelectual property, czyli ta wartość intelektualna, którą my piszemy np. EW, którzy tworzy takie IP, albo PGE, albo Orlen, albo Lotos dla siebie, albo Polsat Cyfrowy i chodzi o to, żeby to IP było jak najlepsze. Bo my dając podwozie chmurowe, ja odpalając tych 3 gmin podwarszawskich IASA, PASA i kawałki ISASA, będę miał duże programy, żeby wspierać polskie IP, żeby to intelectual property polskie start-upy, polskie Asseco, polskie oddziały EW, ACCentre, tworzyły dla Polski, żeby to zostawało jako IP w Polsce. A to co zapewnimy i to co Google już mamy będziemy mieli za klika miesięcy, to, że rezydencja tych danych i zaszyfrowane odpowiednio dane nie będą opuszczały terytorium Polski i Europy co jest mega, mega istotne, żeby to pozostało w granicach rezydencji.

Piotrv Kosiński: Przepraszam, że Ci przerwę. Nie tylko istotna, ale nawet zgodne z prawem

Tak, compliance. Natomiast Piotrze, tak, jakby biegnąć do wodoru, to chcę dać Państwu taką trochę znowu aktualizację teraz od wewnątrz swojej organizacji. Myśmy sobie postawili oczywiście cele klimatyczne sustaibility, NNG, oddanie długu, karbon, neutral. Robimy je. Ciekawe jest to, że amerykańskie firmy ogłaszając, potem raz do roku rynek aktualizują co się wykonało. To mi się bardzo podoba, że pokazują progres. I teraz na przykładzie 100 prawie date cantre regionów chmury Azzura, wchodzimy w coś takiego, że jednym z pierwszych decyzji było to, że wyjdziemy z backupowych tych silników okrętowych wielkich zasilanymi dieselem, które czuwają w razie utraty energii przerw, żeby przejąć obsługę wielkich serwerów, raków murowych, wchodzimy w ogniwa wodorowe. Już w kilkunastu data centre są te wodorowe. Do 48 godzin jesteśmy w stanie to utrzymać. Te polskie ośrodki Microsoftu będą miały przez pierwsze 5 lat przygotowanie poboru mocy do 25 MW na jedną lokalizację. Czy to będą naprawdę największe w historii w Polsce stojące ośrodki przetwarzania danych? Miks energetyczny wystartujemy z 20 : 80 w pierwszym roku. 20 odnawialna, 80 węglowa. I w ciągu 5-7 lat chcemy dojść do 80 : 20 w drugą stronę. Mamy region w Szwecji, który wystartuje teraz chyba w grudniu, który jest w 100% na odnawialnych źródłach na poborze mocy 200MW. Z wodorem tutaj widzę kłopot, tj.  w tym, kiedy my dojdziemy do tego, żę np. ja bym mógł 75 MW w Polsce ciągnąć tylko z odnawialnych, bo to  jest taki jest wolumen pewien, który musimy dogonić technologicznie, tak? I myślę, że te ogniwa i ta sprawa cała techniczna, dzisiaj czytałem taki artykuł z Japonii, jak oni w tej chwili zwiększają moce ogniw wodorowych i myślę, że kończąc tą pierwszą wypowiedź – zadbajmy o to polskie IP wokół wodoru i IoT, o 5G i tutaj si też myślę, że telekomy, przyglądam się ete przygotowywania wszystkie i 5G w przemyśle, które też polskim zaczyna być bardzo nośnym tematem, czyli wyjście z 4G, przejście do 5G i pokazanie jak te sensory w IoT dzięki wehikułom 5G i tym Edge’om, Edge informatycznym, będziemy w stanie te duże wolumeny, big data przetwarzać, bo na 4G my nie pociągniemy słuchajcie, nie pociągniemy dużego IoT wokół monitoringu np. tych wodorowych stacji. I ostatnia ciekawostka, w Stanach Microsoft w tych kilkunastu ośrodkach, gdzie są huby wodorowe, ogniwa do back-upów robi w tej chwili stacje dla TIRów, dla amerykańskich TIRów, na wodór, żeby kierowcy mogli zjechać i się dotankować wodorem, czyli robimy takie, taką misyjną pewną rzecz też dla Ameryki, to pewnie byśmy też chętnie powtarzali w innych częściach świata, także tyle ode mnie.

Piotr Kociński: Misją i to bardzo chwalebne, ale skoro mamy dbać o nasze IP, no to po to, żeby potem monetyzować te prawa własności, które będziemy posiadali do konkretnych rozwiązań. I tu zdaje mi się uzgodniliśmy, że jak jest wodór, to informatyka jest bardzo potrzebna, no dyskusja trochę skoncentrowała się na tych platformach, murach itd., które na których można coś osadzić. Ja bym chciał na chwilę wrócić, może nie na chwilę, ale już tak na troszeczkę dłużej, do tego co zaczął Mirek, mówiąc o bardzo konkretnych aplikacjach, mając określone funkcjonalności, które mogą być niezwykle ważne w gospodarce, która przestawia się na wodór. I to z dwóch mówiło digital twin’ar, czyli takich cyfrowych replikach istniejących w rzeczywistości różnych urządzeń, miast, fabryk. Koncepcja, która narodziła się 20 lat temu w przemyśle lotniczym, a teraz naprawdę znajduje wielkie zastosowanie w wielu, wielu miejscach. I teraz tak, chciałbym teraz o takich koncepcjach porozmawiać, bo jeżeli rozumiem i Mirka i Pawła, to to jest to miejsce, gdzie możemy odkrywać coś na nowo i w Polsce, tak? Nie będziemy, nie stworzymy lepszej chmury, nie stworzymy lepszego oprogramowania do przełączania się takiego bezkolizyjnego, że tak powiem, bezproblemowego z chmury na chmurę, to wszystko już jest zrobione przez tych lepszych, tak? I to nie tylko takie kategorie mercedesów i BMW, natomiast naprawdę możemy zrobić bardzo dużo korzystając również z doświadczeń no chociażby takich osób jak tutaj siedzący kolega, z doświadczeń robienia pewnych rzeczy w innych krajach i można wykorzystać to do robienia polskiego przemysłu. I teraz wodór, wydaje mi się daje asumpt do takich działań, bo jak mamy wodór, to nie tylko jest to kategoria źródła energii ogniw paliwowych, ale ten wodór może być magazynem energii. Przy świecie odnawialnych źródeł energii te magazyny muszą być. Żeby te magazyny mogły funkcjonować sprawnie, no to potrzebne są chociażby takie digital twiny tych magazynów, żeby nimi w sposób sensowny sterować, żeby one za szybko się nie zużywały. Generalnie, dążąc do jakiegoś celu, który jest odległy w przyszłości 2030 – 2050, kiedy ta nasza gospodarka będzie wyglądała zupełnie inaczej, no musimy jakoś dotelepać się z tą, z tymi starymi urządzeniami i to też jest niebagatelne, by o to stare urządzenia lepiej zadbać. I te stare rozwiązania, o których wspomniał Mirek, no temu również służą, można digital twinami symulować i przewidywać kiedy wymienić jakąś część i zrobić to tak, żeby przedłużyć życie jakiemuś urządzeniu. Więc tutaj możemy wydaje się mieć taką chyba mamy olbrzymią szansę, żeby wykorzystać doświadczenia również takich firm które reprezentuje pan Ryba, które robiły już pewne rzeczy, czy robią w innych krajach, myśmy trochę te pewne rzeczy przespali, po to żeby rozwijać rozwiązania tu na gruncie polskim no również posługując się tymi funduszami z NCBiRu. I teraz wiem, że pan Szewczak robi taki projekt w Lotosie. Tutaj nie jest pewnie tajemnicą, że z Marianem Krzemińskim tez ten projekt robiliśmy kiedyś, onegdaj  w Lotosie, ale zacznę od tego, który teraz ten tą pałeczkę przejął i dzierży. Czy o takich rzeczach, o zastosowaniu narzędzi informatycznych, żeby ten projekt bardzo konkretny projekt w Grupie Lotos ruszył, czy myślicie, czy tutaj jakiś prace idą. I to jest pytanie do Pana Korczaka.

Paweł Korczak: Dzień dobry Państwu Paweł Korczak, Grupa Lotos. Dziękuję tutaj za zaproszenie generalnie do tej sesji. Powiem tak, doświadczenie mam zarówno po stronie firm wdrożeniowych, jak i firm klienckich. Natomiast z punktu widzenia Grupy Lotos, co my obecnie realizujemy, tak? Grupa Lotos inwestuje środki w szeroko rozumianą transformację zieloną, tak? Ponieważ musi to realizować, tak? Oprócz wodoru, którym się zajmuję, zajmuję się również biometanem, generalnie paliwami odnawialnymi, tak? I co to oznacza? Zajmuję się w zakresie wytwórstwa różnych metod, tak? W zakresie transportu tych paliw, bo to też jest bardzo istotne zagadnienie, ale również zajmuję się całościowym podejściem do tego rynku, tak? Czyli wdrożeniem narzędzi, platform, specjalizowanych do procesów handlowych ale i do monitoringu różnego rodzaju zakładów wytwórczych bo przecież nie jest tajemnicą nie jesteśmy sami jako Grupa Lotos wytworzyć wszystkich tych zakładów produkujących np. ten wodór, ale możemy współpracować z takimi zakładami na zasadzie np. franczyzy, tak? I do tego potrzebujemy zbudować do tego odpowiednie rozwiązania. W Grupie Lotos rozpoczęliśmy dwa projekty w tym obszarze. Pierwsze to nazywa się ITCore plaform, też platformowe rozwiązanie, ale celem tego jest zabezpieczenie środowiska technicznego, hybrydowej chmury, połączeniu z tzw. cyfrowym bliźniakiem, o którym tutaj kolega mówił. Zbudowanie takiego cyfrowego bliźniaka, czy takich cyfrowych bliźniaków, które będą stanowiły podstawę do monitorowania optymalizacji dokumentowania zakładów wytwórczych no tych paliw odnawialnych, tak? To jest pierwszy projekt, a drugi projekt, który realizujemy, to realizujemy projekt tzw. IT Biogaz platform, to jest znowu platforma, tym razem jest to platforma, która obejmuje swoim zasięgiem cały proces logistyczny, od producenta, do klienta końcowego związany z dostarczeniem tego paliwa gazowego nowego, tak? W ramach warstwy takiej  technicznej całe, całość procesu będzie również monitorowana przy pomocy najnowszych rozwiązań, o których tutaj była mowa, nie? Czyli IoT. Zakładamy, że te zakłady wytwórcze to są no to duże urządzenia IoT. One są przecież, one muszą funkcjonować, muszą być monitorowane, one dostarczają szereg danych, które powinny być wykorzystywane do analizy, tak? Znowu wykorzystanie tych rozwiązań murowych, o których była tutaj mowa, zarówno hybrydowych, jak i dostępnych przez Microsoft, Googla, będzie polegało na tym, że duże wolumeny danych trzeba przeanalizować, wykryć jakieś anomalie w tych danych i na podstawie tego dokonywać różnych działań. Dziękuję

Piotr Kociński. Dziękuję bardzo. To fajnie, że zaczęły się takie rzeczy dziać w Lotosie, to w związku z tym poproszę jeszcze Mariana Krzemińskiego, żeby może nie odniósł się do tych doświadczeń lotosowych, ale marian ma z racji tego co robi, czym się zajmuje od lat, taki szeroki przegląd tego co się w polskim przemyśle dzieje. I jak z tej perspektywy byś widział, jest ten przemysł, wodór tworzy jakieś , jakiś, jakąś formę nacisku na zmianę, zdefiniowaliśmy sobie wstępnie co do tej zmiany cyfryzacyjnej jest potrzebne, że platformy chmurowe i konkretne typy aplikacji. No i jak z takiej perspektywy uczestnika tego przemysłowego ekosystemu polskiego, jak widzisz, czy to rzeczywiście będzie miało szansę i czy ma sens? I czy ten polski przemysł, niezależnie od przymusu, w Twojej opinii jest gotowy na akomodację takich nowoczesnych technik. No Lotos próbuje, ale ogólnie

Marian Krzemiński. OK. nie da się prawdopodobnie odbiec od tego co nas połączyło przynajmniej tutaj z Piotrem. Czyli ten Lotos jednak i projekt wodorowy. Natomiast ta dyskusja tutaj się zrobiła bardzo techniczna  i bardzo że tak powiem osadzona w chmurach, czyli jakby w środowisku dystrybucji, jakiś aplikacji. Natomiast sam temat jest również bardzo trudny jeśli chodzi wodór jako inspirację do rozwoju technologii informacyjnej. Dlatego ja może zejdę nieco na ziemię i rozpocznę od tego, dlaczego ten wodór może być inspiracją. Ja tutaj wczoraj postawiłem na panelu trochę innym taką tezę, że wodór może być jak i zielony ład, traktowany jako coś co jest elementem takiej powszechnie znanej i przez Harvard Business School stosowanych disruptive economy, disruptive innovation itd.. I ta teoria mówi o tym, że jakiś proces technologiczny, produkt itd. powoduje pewne wyłomy w rynku nieodwracalne i powoduje wpływ na mainstreamowych graczy na rynku dowolnym, ogólnie. W tym przypadku chodzi o zielony ład i wodór, który rujnuje biznesy związane z energetyką, z ropą naftową, z gazem, a zwłaszcza z węglem w tej chwili. Czyli on jest takim jak to któryś z ekonomistów powiedział takim creative disruption, czyli kreuje coś nowego, a jednocześnie niszczy stary ład, stary porządek. I wracając do tego konkretnego projektu, który nas z Piotrem połączył w Lotosie, myśmy natrafili na jakąś dyskusję bardzo wysoko postawioną między inżynierami chemikami z Rafinerii, a inżynierami z PSE, czyli z sieci elektroenergetycznych.

Piotr Kosiński: Tezą, którą usłyszeliśmy było, że się nie da

Marian Krzesiński. I po obu stronach nie było komunikacji i wtedy ja zaprosiłem m.in. Piotra, stąd dziwię się, że to nie on siedzi na moim miejscu dzisiaj, bo jest jednym z najlepszych architektów takich strategii systemowych w ogóle systemów. I wiedząc o tym, no poprosiłem go o radę czy przypadkiem nie jest tak, że te produkty, którymi my byśmy w przyszłości oferowali w tym nowym środowisku innowacyjnym to, czy przypadkiem informatycy już nie wiedzą co to jest, bo oczywiście wodór funkcjonować będzie w środowisku rozproszonej energetyki. Ja już tu nie wiem kilkanaście lat temu czytałem, że rozproszona energetyka, Zjednoczonych, które mają inteligentne liczniki, będą miały 5G, tak, wszystko będzie można zmierzyć, po jednej stronie jest smart grid, po drugiej jest smart home. Czyli teoretycznie środowisko dla aplikacji komputerowej. Ja już wtedy wyczytałem, że nie, to chyba mogę powiedzieć, że Google, nie będę chyba go reklamował, ale Google wymyślił, że to co jest informacją po stronie licznika, że tak powiem w domu, to nie jest środowisko zakładów energetycznych. To jest własność użytkownika czyli klienta, użytkownika końcowego. W związku z tym Google poczynił pewne inwestycje, tak zrobił tam chyba Google Nest i Google Energy założył itd. i wszedł do domu z bardzo poważną funkcją która wszystkim jest potrzebna w tym nowym świecie zielonego ładu, czyli z optymalizacją zużycia energii w domu, czyli po stronie użytkownika końcowego. Ale przy okazji po drugiej stronie tego licznika, czyli od strony dostawców energii pojawiła się gra taryfami, tak spreadami cenowymi, porą dnia, prognozowaniem itd., i się okazało, że ten Google stał się również dużym graczem chyba na rynku tzw. zielonej energii. Nie wiem czy to jest prawdopodobne, ale on już chyba ma powyżej 10GW zakontraktowanych w kontraktach PPowych energii zielonej. Bo na innej nie pracuje.

Piotr Kosiński: 10 GW – potwierdzam.

Marian Krzesiński: Microsoft ma chyba mniej więcej połowę z tego, ale też idzie w tym kierunku, bo misją tych firm, zresztą ich szefów powszechnie deklarowane ostatnio książka była szefa Microsoftu na ten temat, założyciela, może nie szefa, ale założyciela, była o tym, że te firmy są misyjne i one będą jakby to powiedzieć, gwarantem, że ta misja zielona jest nieodwołalna, że to jest coś nieuniknionego. I ta cecha zielonego ładu, wodoru, jest czymś co dyktuje jakby warunek nieodwołalności tego kierunku. Kierunku, którym tak jak powiedziałem jest energetyka rozproszona i te 10 lat temu, jak zacząłem się tym interesować zupełnie z instytucji finansowej, nie przemysłowej, tak, to była kwestia pytania: skoro to jest rynek iluś tam , 10, czy kilkuset nawet milionów odbiorców energii, czy to jest biznes energetyczny? Prawdopodobnie nie, to jest biznes dla IT, a … technologie IT, jeżeli są inteligentne liczniki, mierniki, przetwarzanie danych, kojarzenie, bilansowanie, optymalizacja, to nie jest biznes zakładu energetycznego. To jest biznes IT. I w związku z tym, któryś tam z mądrych inżynierów prawdopodobnie energetyków powiedział, że to jest biznes dla takich firm jak właśnie Google, Microsoft itd. , że to jest biznes osadzony w tym środowisku i to jest jakby jedna z podstawowych strategicznych przesłanek, do tego, żeby tym tematem w kontekście wodoru się zajmować. Charakter rozproszony rynku energetycznego, no, z ostatnich tygodni czy miesięcy wiemy, że rynek OZE jest gaszony w Polsce, bo nie radzi sobie z integracją z krajowym systemem elektroenergetycznym. I tutaj w kontekście wodoru trzeba podkreślić jedną ważną jego misję. To jest to co już Piotr wspominał, to jest kwestia magazynowania energii. Jest to absolutnie na dzień dzisiejszy najpewniejszy pierwiastek czy substancja, która się nadaje najlepiej do magazynowania energii. W związku z tym to jest kompletna zmiana, wywrócenie logistyki tego systemu. Jak ja Piotra zaprosiłem do projektu wodorowego, to zaprosiliśmy również firmy, które bilansują rynek mocy. No bo czym jest wodór, jeżeli jest magazynem no to on służy stabilizacji i bilansowaniu mocy w systemie rozproszonym lokalnym, a nawet do systemu krajowego. W związku z tym, to jest ważna misja wodoru, ta magazynowa i stabilizacyjna i potrzebni są informatycy, czy aplikacje, które bilansują ten rynek, albo lokalnie albo w ogóle krajowi. Zaprosiliśmy takich graczy, których w Polsce jest sporo. One miały osadzone szereg projektów finansowanych przez NCBiR. Wiem, że również Microsoft ma aplikację, bo znam przynajmniej jedną firmę z Poznania, która używa tej aplikacji Microsoftu. W związku z tym, jest szereg aplikacji bilansujących rynek mocy, tylko że każda dzisiaj technologiczna dostawa baterii słonecznych, wiatraków, nie wiem, klastrów w domu, to jest szereg różnych aplikacji. Jak one będą dystrybuowane, czy da się je zintegrować w taki, czy inny sposób. Czy to ma być przez chmurę, czy ma być przez dostawców tych technologii, to ja tego nie rozstrzygam. Ja tylko postawiłem tezę, jak z Piotrem żeśmy projekt wodorowy odpalali, że prawdopodobnie informatycy będą najlepszym zespołem ludzi, którzy wymyślą produkty na tym rynku. Bo myśmy nie wiedzieli jak modelować ten biznes wodorowy. Czy to ma być, nie wiem elektrownia szczytowo-pompowa, tak jak tutaj Wojtek pracując razem z nami stawiał taką koncepcję, czy to ma być element krajowej sieci elektroenergetycznej, jako coś w rodzaju stabilizatora. Generalnie, wszystkie te kwestie, to jest środowisko informatyków generalnie pojętych czy w ogóle systemowców. I w tym kontekście jeszcze chciałem zaznaczyć jedną rzecz. Jeżeli mówimy o innowacyjnym produkcie, albo innowacyjnym jakimś środowisku, tutaj stawiam tezę, że zielony ład i zielony wodór, wpisują się dobrze w tą teorię. I ta innowacyjność wywołuje taki efekt konwergencji z różnymi innymi procesami i technologiami, m.in. z IT. W związku z tym tu się otwiera świat na szereg pojęć, które są powszechnie znane: smart city, smart grid, 5G, no mnóstwo technologii informacyjnych, czy nawet jakiś innych pomysłów, modeli biznesowych. Ta smart home, smart city, to są bardziej modele biznesowe niż technologie. Sharing economy, czy modele finansowe. W ogóle energetyka rozproszona będzie szła w kierunku Energy SSService, coś co jest znane w środowisku oprogramowania, tak? Czyli klient będzie chciał mieć certyfikat zielony, że on dostaje zieloną energię, a jak i kto to robi to nie za bardzo będzie chciał się tym zajmować. W związku z tym otwiera się szereg różnych modeli biznesowych nie informatycznych, za którymi powinni jednak stać informatycy i takie środowiska, jak np. Polsat świetnie się do tego nadają, bo mają infrastrukturę mobilną, mają infrastrukturę energetyczną, mają szereg aktywów konkretnych itd. Takie środowiska jak rafineria, może mniej, ale tak myśmy przynajmniej ten projekt spróbowali z Piotrem rozpocząć, no on miał być elementem stabilizujący rodzimy rynek mocy, czyli myśmy jako partnera dobierali PSE, czyli widzieliśmy w bilansowaniu rynku mocy jeden z głównych celów tego projektu wodorowego właśnie, w związku z tym jest szereg aspektów, ale dwa są najważniejsze. Pierwszy to jest ta funkcja bilansująca rynek mocy, bo mamy do czynienia z magazynem, z czymś nowym w krajowym systemie elektroenergetycznym lub w lokalnym systemie energetycznym. A drugi to jest konwergencja z ogromem różnych aplikacji optymalizacyjnych, albo aplikacji, które są posadzone na 5G czy na tych wszystkich koncepcjach smart everything, tak? Bo 5G jakby umożliwia te wszystkie aplikacje typu smart. I to są światy, które nie należą do zakładów energetycznych, nie należą do rafinerii, ale właśnie należą do biznesu IT.

Piotr Kociński: Mirek właśnie zostałeś zaproszony. Może teraz skomentuj, bo jesteś liderem globalnym, globalnym liderem IoT w globalnej firmie.

Mirosław Ryba: Dokładnie. No właśnie nie mogłem nie skomentować. Przepraszam. To co mówisz o 5G, o IoT, to jest dokładnie filar. My generalnie na tym zbudowaliśmy wielki, ogromny globalny biznes. I to co powiedziałeś, dałeś przykład rafinerii, niekoniecznie rafineria. Ja się z Tobą nie mogę zgodzić po prostu, bo chyba największy truciciel do tej pory na świecie Arabia Saudyjska wydaje właśnie miliardy dolarów na to, żeby być eco friendly i być totalnie green. I teraz właśnie wiem, bo realizuje tam projekt dokładnie doradzając im jak stać się w pełni cyfrowym, zielonym krajem. Temat to w różnych projektach tryliony dolarów, i teraz to co tam widzę, kiedy to wdrażamy na kilku koncepcjach, to jest to, że oni zaczęli od powiedzenia sobie: mamy pewien incydent, który nas zmusił do zmiany, czyli świat mówi musimy być ekologiczni. Jest, szejk powiedział, król powiedział: tak, idziemy w tym kierunku. I w związku z tym ….. rozpoczęła się …. Cyfrowa, która niejako wspiera biznesową misję tego kraju. I teraz to są lekcje, które musimy przenieść na polski grunt. Mamy ten sygnał kierunkowy idziemy w zieloną energię i wodór może być dokładnie tym zalążkiem tej transformacji. Mamy doświadczenia, które możemy przenieść z Arabii Saudyjskiej, ze Stanów, obecnie z Australii, z chin, gdzie to się też bardzo mocno dzieje i na tej kanwie możemy zbudować to IP, o którym była mowa, które właśnie możemy jako Polska wytworzyć i wyjść z tym na świat. I to jest dokładnie to, gdzie dzisiaj widzę ogromną szansę dla polskiego przemysłu, dla polskiej myśli technologicznej, żeby na kanwie tego sygnału zmiany wytworzyć rozwiązania, które mogą stać się globalnym standardem, i być niejako orkiestratorem tych 4 wielkich graczy Alibaby, Googla, Amazona i Microsoftu, jako platformy na której my, polska myśl technologiczna powoduje, że wodór globalnie będzie kojarzony z tym co powstało w Polsce.

Piotr Kociński: ja tylko powiem, żebym jakoś się wywiązywał z roli moderatora, że mamy dwie rzeczy. Że wodór jest tym takim disruption globalnym, który powoduje, że trzeba działać, ale wodór jest też tworzy jako technologia, czy jako nośnik pewnych technologii jest też tym miejscem, które wymusza stosowanie pewnych narzędzi, tak? Paweł

Paweł Jakubik: Piotrze, ja nie wiem czy słychać mnie? Słychać. Jedną rzecz chciałem dodać, bo tak to IP moje przywołałeś i według mnie to jest chyba jest pewnie niezrozumienie, że naprawdę na tym IP można wytworzyć tożsamy produkt, że to nie będzie tylko polskie podwykonawstwo, czy polscy programiści, tylko to może być produkt. Słuchajcie jeżeli popatrzycie na motoryzację. Połowa samochodów w Europie jeździ kierowcy ci Europejczycy siedzą w polskich fotelach produkowanych przez polskie firmy fotele samochodowe, połowa z nich ma reflektory, które też świecą i też są produkowane w Polsce, ale jak wejdziecie w Wikipedię, to nie ma w Wikipedii tego fotela ani reflektora tylko z motoryzacji polska jest Syrena i Polonez Caro. I teraz chodzi o to, żeby w IP wytworzyć produkty polskie, które będą w Wikipedii. Chodzi o to, żeby był polskie IP na wodorze, które wytworzą polskie np. mocne firmy, nie wiem start-up’y czy jakieś może, nie wiem czy akurat start-up’y, bo według mnie na wodorze powinni pracować ci, co już coś zrobili i się sprawdzili. Natomiast chodzi o to, żeby to IP się stało produktem i to jest według mnie clue tego przekazu

Marian Krzemiński: Jeśli można uzupełnić. Wydaje mi się, że akurat Polska w dziedzinie IT to jest rzeczywiście obszar, w którym możemy być jakimś liderem. W przeciwieństwie do tego żeby być liderem w wodorze, w elektrolizerach itd., to tutaj mamy pole do działania. I wiem, że sporo firm polskich rzeczywiście ma dobre aplikacje bilansujące np. tak? Microsoft globalnie, nasze rodzime firmy pewnie lokalnie na bazie projektów NCBiR właśnie, ale to jest coś co musi natychmiast zostać zaaplikowane i co niekoniecznie w kontekście wodoru, tylko w ogóle energetyki rozproszonej. Ja podkreślę jedną rzecz, że Komisja Europejska, która ogłosiła strategię wodorową bodajże rok temu, w 20.tym roku, jakoś w połowie, ogłosiła to tego samego dnia, co postulat integracji systemów rozproszonych. Timmermans ogłaszał obie strategie razem w jednym dniu, bo on, i rzeczywiście ja się zgadzam z takim postrzeganiem, że ten wodór jest symbolem energetyki rozproszonej, która jest nie do opanowania w modelu systemów, które mamy w Polsce. Bo mamy kasety, system centralny, który ma problem z absorbcją tego dużej ilości tych prosumenckich instalacji, tak? I jest tam ze 200 tysięcy może, a w prognozie jest znacznie więcej. I teraz mamy do czynienia z tej fotowoltaiki przynajmniej i pewnie wypuszczeniem troszeczkę nan green fieldy dużych graczy, tak na fuzje … taki czas 2 – 3 lat, gdzie te fuzje będą integrować się wokół dużych graczy. Natomiast mamy do czynienia prawdopodobnie z rynkiem prywatnym setek tysięcy wytwórców energii elektrycznej, które potrzebują integracji właśnie tego systemu systemu rozproszonego, który Komisja Europejska ogłosiła i jako postulat przyszłości energetyki. I ja jak oglądam np. aplikacje holenderskie, to ja jestem zachwycony tym, że jako inwestor, bo jako inwestor  bardziej funkcjonuję w branży inwestycyjnej. Jestem w stanie zobaczyć aplikacje, które bardzo fajnie pokazują modele biznesowe DCF’y oraz wykresy zużycia mocy nie wiem od kominka, który pali drewnem poprzez fotowoltaikę w wiosce jakieś holenderskiej i są normalnie think thanki w Holandii, które w tej chwili dają wsad inwestorom i mało tego mieszkańcom, do integracji tej lokalnej takich rozproszonych systemów energetycznych. I teraz jest apel do was przede wszystkim jako ludzi technicznych – dostarczcie na rynek inwestycyjny tego typu aplikacje, żeby można było łatwo pokazać, że integracja jakieś wioski, osiedla czyli tzw. wirtual power plant, które są już powszechne w nazwie, ale większość z nich funkcjonuje bez magazynów, czyli bez wodoru. Pokażcie aplikacje, które potrafią bilansować nam rozproszony rynek energetyczny w sektorze prywatnym, bo te duże sobie poradzą

Pytel: Tutaj  może jedną taką krótką uwagę, ponieważ mamy w Grupie rzeczywiście farmę fotowoltaiczną 70 MW już w tej chwili zbudowaną i zeksploatujemy ją, tak samo jak elektrolizery i wodór wprowadziliśmy już do krwioobiegu. W każdym z elementów tego co zrobiliśmy potrzebna jest informatyka. Farmy fotowoltaiczne trzeba zarządzać tą farmą w taki sposób, żeby nie było awarii, a szczególnie awarii tych krytycznych, typu pożar i tysiące czujników czuwają nad tym, żeby, i mierzą parametry, które musimy zbierać i je analizować w aplikacji. Sama produkcja wodoru oczywiście elektrolizery mają swoje oprogramowanie, ale sama produkcja wodoru, zauważmy, że wodór jest magazynowany pod różnymi ciśnieniami, on jest transportowany tam mniej więcej 300 barów, tankowany do samochodu – 700 barów. Czuwanie nad tym żebyśmy to co powoduje, że żeby zatankować samochód trzeba się umówić, to znaczy trzeba zgłosić potrzebę zatankowania i dostaniesz godzinę kiedy ci sprężą tą dawkę wodoru, żeby ci wstrzyknąć ją w ciągu 5 minut, bo tyle trwa mniej więcej tankowania maraja, którymi jeździmy, ale przygotowanie tego trwa pół godziny, więc żeby nie było kolejek, trzeba również mieć aplikację, która zarządzi tę predykcję. Wszystko co robimy, pogoda dokładnie, poczynając od pogody, a kończąc na zużyciu wymaga predykcji i sztucznej inteligencji, to jest cała domena, która się będzie rozwijała w moim odczuciu będzie się rozwijała oczywiście na aplikacjach chmurowych ponieważ ewidentnie widać już w tej chwili po tych doświadczeniach, że będziemy mieli sytuację, będziemy mieli prosumentów i zbiory prosumentów, które się zagregują do jakiś tam kilku wiosek i będą same sobie produkowały i magazynowały wodór. I będziemy mieli duże instytucje regionalne typu Lotos, który będzie odgrywał rolę tego, który między tymi agregatami zbilansuje z kolei rynek wodoru, bo też trzeba będzie ten wodór robić i coś z nim robić, jeżeli się go naprodukuje za dużo, nie? Dziękuję

Piotr Kociński, Wygląda właśnie, dostałem tutaj pewnie komunikat, że powinniśmy zbliżać się do końca i zakończyć przed czasem. Zaczęliśmy odrobinkę po czasie, to zakończymy przed czasem. To pozwolę wobec tego na sobie na trzy uwagi kończące. Pierwsza to jest taka, to co zapamiętano, czyli nie tylko to zapamiętałem z wypowiedzi Mirka, ale to zapamiętałem, że król powiedział, no więc trochę czasami żałuję że my nie mamy króla, bo być może to rozwiązałoby nam wile problemów, tak, problemów decyzyjnych i sprawy toczyły by się szybciej, ale być może potem, jak byłby król, to potem byłyby egzekucje na placu jak to się dzieje w Arabii Saudyjskiej

Mirosław: Już się nie dzieje

Piotr Już się nie dzieje? To jednak jest postęp cywilizacyjny w różnych krajach. A druga rzecz czy dwie następne rzeczy są takie. Wyobrażałem sobie że ten wodór ….będzie da, potraktujemy w tej dyskusji jako takie globalne disruption, to mówił marian i Mirek, że coś takiego może spowodować później dalszy cią wydarzeń w tym wydarzeń informatyzacyjnych. Ale tu wygląda tez że doszliśmy do wniosku tutaj ostatnia wypowiedź zwłaszcza Wojtka jest taka, że żeby więc ta informatyka będzie potrzebna, żeby dojść do tego punktu do tego świata tego nowego wspaniałego świata, tak?, żeby to wszystko dotelepało się i będziemy potrzebowali właśnie takich cyfrowych cyfrowych bliźniaków, żeby dokonywać symulacji czy damy radę, predykcji, itd. ale jak już dojdziemy i będziemy mieli tylko turbiny napędzane wiatrem, będziemy mieli rozproszony rynek mocy i energii, będziemy mieli bilansowanie sieci, będziemy mieli ogniwa fotowoltaiczne, magazyny energii, które będą absolutnie zbędne, to to wszystko nie pojedzie bez potężnej dawki informatyki w trzech obszarach: platformy, które będą pełniły rolę tych chmur, które będą pełniły tę rolę, które też pełnią, te wielkie data centre, które ma każda firma w dziedzinie aplikacji, które będą pełniły rolę no właśnie takiej aplikacji jak te cyfrowe bliźniaki. No i również w dziedzinie to jest trochę podzbiór®  tej pierwszej składowania wielkich ilości danych. To wszystko będzie się toczyło wokół tego, żeby z tych danych gromadzonych z różnych urządzeń robić jak najlepszy użytek w celu utrzymania tej infrastruktury przy życiu, tak? I wyciągnięcia tego co z niej najlepsze. No i właśnie te wszystkie koncepcje digital twin, big data itd. temu służą wię c to jest pewnie wydaje mi się że możemy skonkludować wobec tego czy z królem, czy bez króla ten wodór jednak wprowadzi nas w świat, w którym

Ryba: Królem właśnie jest wodór

Potr: Jest wodór, ale w którym musi być też bardzo dużo informatyki no i to jest chyba cel zostało co było do udowodnienia …) mówiło, że czy wodór spowoduje cyfryzację polskiego przemysłu, no to chyba udowodniliśmy, że to jest jest nieuchronne o ile będziemy tą wodorową ścieżką dalej szli a to też od nas tu zgromadzonych pewnie ogólnie na sdali nie do końca zależy, ale jak będziemy szli ścieżką wodorową to to jest nieuchronne. Dziękuję wszystkim Państwu, którzy słuchali i Panom, którzy wzięli udział w ożywionej dyskusji. Do widzenia