Przejdź do treści

Kierunki rozwoju energetyki w Polsce cz.1 – debata

Moderator Włodzimierz Ehrenhalt wiceprezes energii odnawialnej, doradca   Ekspert Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Wiceprezes Stowarzyszenia Energetyki Odnawialnej, Członek Związku Pracodawców Energetyki

Wybudowałem trochę w Polsce wiatraków, byłem związany przez wiele lat z górnictwem i ze Śląskiem. Chciałem porozmawiać o energii.

Witam Pana Jacka Boronia prezesa Zarządu Węglokoks Energia, Pana Prezesa Dąbrowskiego, Pana Radosława Kwietnia członka zarządu Banku BGK, Pana Roberta Perkowskiego, Pana Waldemara Skomudka Wiceprezesa zarządu Operatora Tauron Dystrybucja S.A Dystrybucja i Pana Dominika Wadeckiego z Energii Wiceprezesa ds. operacyjnych Energia S.A.

Dziękuję za przybycie wszystkich ekspertów, dziękuję za zaproszenie mnie w roli moderatora. Chciałbym poprowadzić dzisiejszą naszą dyskusję, poprowadzić w taki sposób, żeby była ciekawa. Chciałbym zadać Państwu trudne pytania, jak ktoś się nie będzie czuł to nie odpowie, bo jak zacznę załatwiać za łatwe to już wszystko wiemy o co chodzi. Jak przygotowywałem te pytania to w między czasie wszedł ten program, pakiet Fit for 55 który trochę zmienia w podejściu do naszej energetyki, w ogóle nie tylko odnawialnej. Chciałbym też również zachęcić do polemiki to znaczy, jeśli ktoś nie zgadza z tym co ja mówię to bardzo proszę, żebyśmy mieli taką interakcję między sobą. Jeżeli jesteście innego zdania to jak najbardziej, bo tylko polemika tylko kreuje postęp. Jeżeli będzie zdanie odrębne to też, a na końcu tych części zrobimy sobie podsumowanie. Powiem dwa słowa co się dzieje. Byłem trzy dni temu na spotkaniu w Belwederze, było dużo ministrów i rozmawialiśmy o tym Fit for 55 i konkluzja była taka, że generalnie wyjścia nie mamy. Jest to fakt, który istnieje i musimy się w jakiś sposób w tym znaleźć jako kraj. Byli ministrowie z rozmaitych opcji nawet ci którzy nie specjalnie Unią Europejską się zachwycają i też doszli do wniosku, że ciężko nam będzie polemizować z faktem, to znaczy Europa poszła w stronę zupełnie innego rozwoju, czyli rozwoju nieekstensywnego, czyli coraz więcej mamy tylko chcemy żyć lepiej, coraz wygodniej. I Europa chciałaby również, co jest ewidentne, że pakiety klimatyczne nie są związane z klimatem, to jest również związane ze zmianą całego stylu życia Europejczyków. Rewolucja polegająca, że już niedługo transport i ciepłownictwo, będę pytał o ciepłownictwo, niezwykle ważna sprawa w tej chwili też się lekko zelektryzuje czy zelektryfikuje. Będziemy mieli taką sytuację, że wszystko będzie na prąd. W związku z taką sytuacją, że jest również to taka próba odzyskania. Europa jest w defensywie gospodarczej tej od wielu lat. Wiadomo inne rynki się rozwijają w związku z tym próbuję odzyskać inicjatywę gospodarczą w postaci zupełnie innej gospodarki. Czy ona się będzie nazywała 4 zero czy 5 zero czy 6 zero to nie istotne. Będzie to inna gospodarka i jest nadzieja ze może Europie się udać i w przyszłości te europejskie technologie będą wdrażane. Gdy się Europie nie uda to będziemy świetnym muzeum, z całego świat będzie się przyjeżdżać, będą nam płacić za zwiedzanie a niestety będziemy musieli korzystać z doświadczeń i bogactw innych które powstaną na innych kontynentach. Mamy dużą szansę jako kraj, bo jak się robi jakaś rewolucja a jeszcze ktoś nam daje na to pieniądze, jeżeli to dobrze zagospodarujemy istotnie możemy osiągnąć duży sukces i przeskoczyć pewną barierę, która wydawała się po upadku komunizmu dla nas nie do przeskoczenia, mianowicie taką barierę, że byliśmy zawsze podwykonawcami nie kreowaliśmy wartości dodanych, nie mieliśmy naszych polskich marek robiliśmy zawsze tylko coś.  Mamy szanse to wykreować. I zaczniemy od takiego pytania, które jest moim konikiem od wielu lat i występowałem w szeregach gremiach i jakoś było pomijane. Co się dzisiaj dzieje, mamy ogromny deficyt zielonej energii, wszystkie dziedziny gospodarki. Mieliśmy też spotkanie przed związkiem i przemysłu motoryzacyjnego i meblarzy, rolnicy- wszyscy chcą mieć zielona energię. Jeżeli chodzi o związek motoryzacyjny to oni się wycofali z Polski, ponieważ nie mogą produkować elementów np. baterii z czarnej energii. Żądają dostaw zielonej energii albo dostarczycie z Niemiec albo naszą, ale musimy mieć w 2025 100% zielonej energii. Teraz zadam parę pytań, jakbyście Państwo mogli króciutko odpowiedzieć co o tym sądzicie.

Jak widzicie Państwo problem zaspokojenia dostaw zielonej energii, likwidacji lub zmniejszenia deficytu zielonej energii?

 

Jacek Boroń: W ciepłownictwie zieloną energię będziemy uzyskiwać spalając biomasę. Te projekty już są realizowane w Węglokoksie Energia, i pomimo nasze obiekty związane są raczej z kopalniami. Również ciepło nie tyle zazielenione, ale będzie powstawać na skutek ciepła z technologii panują w obrębie kopalni, już w tej chwili odzyskujemy ciepło ze sprężarek, budujemy pompy ciepła na wodach kopalnianych równocześnie wykorzystujemy ciepło chłodzenia sprężarek do napędzania pomp ciepła. W ten sposób jesteśmy wstanie nasze ciepło zazielenić, w systemach ciepłowniczych które posiadają rozwinięte sieci cieplne. Zielone ciepło będzie zagadnieniem związanym bardzo z dużym programem w ciepłownictwie likwidacji niskiej emisji. Nam nie opłaca się do niskich emitorów ciągnąć sieci, nam bardziej opłaca się budować fotowoltaikę megawatową i dwu megawatową i sprzedawać ciepło za pośrednictwem pomp ciepła. To takie minutowe streszczenie zielonego ciepła.

Włodzimierz Ehrenhalt: Uzupełnię, że Pan Prezes przygotował prezentacje, my tą prezentację wyślemy wszystkim przez organizatorów. Ja też przygotowałem, ale mogłoby nam czasu nie starczyć. Mamy wprawdzie dwa wolne miejsca, ale tej prezentacji nie będziemy dzisiaj pokazywać, ale roześlemy wszystkim.

Proszę bardzo

Radosław Kwiecień: Gratuluję rozpoczęcia, bo poszliśmy w takie filozoficzne rozważanie, one są bardzo ciekawe, ale tu jesteśmy szybko sprowadzeni do bardzo konkretnego i wymiernego problemu dzisiaj, wszyscy chcemy zieloną energię. Ale przed tym powinniśmy zadać pytanie, a dlaczego wszyscy chcemy tą zieloną energię?

Włodzimierz Ehrenhalt: O tym będzie za chwilę

Radosław Kwiecień: Dobrze więc nie rozwijam. Z drugiej strony mamy wchodzić w polemikę, pozwolę sobie z panem prezesem wejść w polemikę, przez spalanie biomasy również emituje. Jaka jest tam ta ekologia? Jaki jest ten Fit for 55, gdzie mamy być zero emisyjni i czy na przykład w innych branżach jak w branży lotniczej macie miksować paliwo z biopaliwem, która produkcja zostawia zdecydowanie większy ślad węglowy, a emisji spalania biopaliw jest wyższa jak z paliw kopalnych. Nie rozumiem tego. Ale teraz schodząc na problem fotowoltaiki, jeszcze w tym aspekcie specyficznym polskim. Owszem przemysł ma dzisiaj duży problem i z drugiej strony i jest najbardziej ciekawym miejscem do wprowadzania mechanizmu jak najbardziej rynkowych. Patrząc od strony i mówiąc od strony przedstawiciela sektora bankowego który jest zainteresowany finansowaniem, czyli zwiększaniem tak naprawdę udziału energetyki zielonej pod warunkiem, że będzie spełniała wiele warunków rynkowych pozwalających inwestorom jak i bankom finansować to. Deficyt, o którym Pan wspomniał tj. pewne mechanizmy się dzieją mamy umowy różnicowe i inne kwestie z tym związane, żeby farmy fotowoltaiczne powstawały, ale tej prosumenckiej energetyki dla przemysłu nie ma. Uważam, że jeżeli rozwinie się rynek PPI, rynek umów bezpośredni z producentami. albo nawet bezpośrednio ci branżowcy będą stawiali swoje farmy by mieć zieloną energię to będzie kołem zamachowym do tego, żeby wypełniać tą lukę. Miało być krótko, przepraszam, jeżeli przedłużyłem.

Włodzimierz Ehrenhalt: O tym wszystkim będziemy mówić w następnych pytaniach.

Robert Perkowski: Pan redaktor trochę mnie sprowokował swoją wcześniejszą wypowiedzią, że wszystko będzie na prąd. Śmiem twierdzić, że będzie niezmiernie to trudne. Wyobraźmy sobie takie duże aglomeracje np. miasto stołeczne Warszawa, Żerań czy elektrociepłownie Siekierki czy Kawęczyn jak doprowadzić taką ilość prądu, żeby tę Warszawę zimą ogrzać. Albo inną alternatywę ogrzewajmy ich dostarczając prąd i każdy będzie miał jakiś tam grzejnik elektryczny, pompę ciepła, ale w takiej zagęszczonej infrastrukturze po pierwsze ciężko wybudować nową infrastrukturę, która przywiezie dodatkową moc, bo to są potężne moce, które będą później przesyłane siecią energoelektryczną. To mój komentarz, że jest to niezmiennie trudne i takie stawianie hipotez ze będzie, że będzie to łatwe, że przełącznikiem włączymy moim zdaniem jest pozbawione podstawowej analizy.

Włodzimierz Ehrenhalt: Panie Prezesie to będzie za wiele, wiele lat, po bardzo długim procesie.

Robert Perkowski: Dobrze, trochę mnie to cieszy. Pytał Pan co chcemy zrobić, jak się zazieleniać w tym okresie. Myślę, że przede wszystkim polskie górnictwo naftowe i gazownictwo, czyli ta firma, która zajmuje się przede wszystkim rozpoznawana jest w kraju z wydobycia i dystrybucji gazu ziemnego, będziemy zazieleniać to paliwo dla naszych klientów. Chcemy być takim animatorem biometanowni, powstawania biometanowni, wprowadzeniu biogazu, wprowadzaniu domieszek wodoru do sieci i to jest pewien sposób, na który możemy wpływać również na tych klientów przemysłowych, ale i również indywidualnych. Oczywiście dziś mamy założenia i nie są to tylko nasze PGiGowskie założenia, że będzie to do 10% prawdopodobnie, ale mimo to jest to gigantyczne wyzwanie. Zwracając uwagę w między czasie naprawdę zapotrzebowanie na energię w różnej formie rośnie więc nawiązuje Pan, do zachodu który jest konsumpcyjny, w pewny sposób przechodzimy na ten konsumpcjonizm coraz bardziej więcej energii potrzebujemy i chcemy uzyskiwać coraz większy udział energii odnawialnej w ogółem. Jest to bardzo trudne. Natomiast myślę, że nie tylko my mamy taki problem, takie państwa europejskie np. jak Niemcy które z jednej strony są liderem, jeżeli o OZE odnawialne, gdzie stamtąd wiele głosów wychodzi dotycząca emisyjności gazu ziemnego czy węgla, to z drugiej strony była tam uruchomiona w zeszłym roku nowa elektrownia opalana węglem Datą. To w Niemczech i sześciu największych państwach Unii Europejskiej planuje się w najbliższych lata wybudowanie elektrowni opalanych gazem o mocy koło 60 GW, to tam też jest, mimo że sąd w Dusseldorfie wydał korzystny dla nas wyrok, ale to tam jest jednocześnie dużo argumentów broniących Nord Stream 2. I dziś mamy kierunek wybrany mam wrażenie, że nie znamy technologii przyszłości, które będą się pojawiały, które pomogą nam ten kierunek umocnić, żeby był realny. Ale w międzyczasie powinniśmy położyć duży nacisk na świadomość konsumentów tej energii, bo przerzucanie tego bezpieczeństwa energetycznego na przedsiębiorstwa energetyczne, powoduje wybudowanie całą infrastrukturę, która będzie zaspakajała zarówno w szczytach jak i będzie mogła funkcjonować w dołach. Dziś w sposób naturalny przy elektromobilności wielu Polaków ma już naturalne magazyny energii do stabilizacji.

Włodzimierz Ehrenhalt: Jak zaradzić, żeby koncerny nie wycofywały się z Polski z powodu braku zielonej energii, a będzie pytanie o czarną też.

Waldemar Skomudek: Bardzo dziękuję za to zadane pytanie. Proszę Państwa reprezentuję operatora sieciowego, dystrybucyjnego. W świetle tak zadanego pytania to myślę, że ono nie całkowicie a może to było zamierzone nawet oddaje problematykę co należałoby zrobić, żeby ta energia zielona była dostępna w takich ilościach jaką sobie życzą potencjalni przedsiębiorcy u nas ci którzy już są, ale też ci nowi i co po stronie operatora dystrybucyjnego. Nie chciałbym wchodzić w zagadnienia techniczne budowy urządzeń, nasycenia a powiedzmy fotowoltaikę, energetykę wiatrową i inne rozwiązania kogeneracyjne faktycznie będzie ku temu sposobność. Ale z punktu widzenia sieciowego, najistotniejsza rzecz to dokapitalizowanie sieci alby nie stała się wąskim gardłem do przyłączania energetyki odnawialnej, energetyki zielonej. I to jest pierwszorzędna rzecz, która powinna być dzisiaj rozważana bardzo mocno w życie punktu widzenia operatorów. Poprzez moje doświadczenie w pracy, przez kilkunastu latach w PSE może zajmę to stanowisko też ze operator przesyłowy z takim samym problemem się boryka. Bo tutaj nie mam na myśli energetyki odnawialnej na poziomie 10kW, aczkolwiek za moment ona będzie istotna z jeszcze z innego punktu widzenia nie tylko tego, że realizujemy program ,,Mój Prąd’’, ale ze względu, że robi się to masówka, a zatem pojawiają się kolejne aspekty które powinny być rozważane dzisiaj i bardzo mocno wprowadzane w życie z punktu widzenia do tego pytania, które Pan zadał między innymi regulacje prawne. A zatem agregacja tych właśnie źródeł małych w nieco większe jednostki, które będą stanowiły element nawet w niedalekiej przyszłości wytworzenia rynku usług elastyczności. O tym już dzisiaj mówimy, jeżeli chodzi o energetykę. Puentując tą krótką wypowiedz, nowy model funkcjonowania elektroenergetyki, ale z punktu widzenia tego sieciowego, tego nie możemy zaniedbać. Powinniśmy bardzo mocno optować ci którzy produkują energię odnawialną nie traktowali sieci jako wirtualny magazyn, bo jesteśmy na wyczerpaniu takich możliwości. I to jest największy problem tego przyrostu, który teraz będzie, jeżeli chodzi o elektroenergetykę, te źródła będą powstawały. Inwestorzy są, jak i również środki finansowe, to będzie realizowane. I niech tak jest. Tylko musimy zadbać o nowy model regulacji z punktu widzenia operatora dystrybucyjnego i przesyłowego który da nam możliwość funkcjonowania w przyszłych latach w postaci do kapitalizowania sieci. To co jest w polityce państwa do lat 2040 powinniśmy w zasadzie mieć zdolność finansową 1.5% w ciągu kolejnych 25 lat dokapitalizowania sieci dystrybucyjnej i przesyłowej. Żeby przyrost tej starej sieci, która podlega wymianie bądź modernizacji następował wolniej niż przyrost nowej infrastruktury. Z punktu sieciowego jest to pierwszorzędny warunek, który na pewno pozwoli nam sprostać wymaganiom zielonej energii, o które pytają dzisiaj obecnie podmioty gospodarcze i potencjalne. Ulokuje swoje przedsiębiorstwo w strefie gospodarczej a czy b, ale czy jest możliwość zakupienia wolumenu energii, bo mój produkt musi być wolny od śladu węglowego.

Dominik Wadecki: Świetną ilustracją tezy zawartej w pytaniu jaką Pan sformułował jako wyzwanie jest stwierdzenie profesora Mielczarskiego jest, że rury wydechowe samochodów elektrycznych znajdują się w elektrowniach naszych spalających węgiel kamienny. Tu rzeczywiście jest potwierdzenie tego miksu który dzisiaj mamy to jest prawda oczywiście możemy mówić o atucie związanym z samochodami elektrycznymi które redukują zjawisko smogu w miastach i to jest oczywiste. Energetyka zawodowa tak przez wszystkich źle postrzegana ma swoje zasługi. Natomiast w kontekście możliwości zapewnienia tej energii, o którą tak wszyscy zabiegamy i z przyczyn ekonomicznych i z przyczyn ideowych będących egzemplifikacją świadomości wynikającej z zagrożeń związanych emisją CO2 to dzisiejsze działania bardzo komplementarne, bo z jednej strony rozpędzony pociąg wiązany z przygotowaniem do rozwoju offshoru, ale też komplementarna w stosunku do planów, komplementarne działania związane z rozwojem operatora przesyłowa tzw. szyna północna. Te wyzwania o których mówił Pan Prezes operatora, który z jednej strony nie może być tym magazynem wirtualnym. Trzeba sobie powiedzieć jasno ze w energetyce nie ma wirtualnych magazynów po prostu. Nadal ograniczone możliwości w zakresie magazynowania energii, tutaj szeroki katalog działań związany z czasami nadużywanym słowem dywersyfikacją. Wodór i baterie bazujących na zasobach jednak wyczerpywalnych mineralnych świata, które rezerwowane są przez tego gracza jakie są Chiny, ale pozostające możliwości takich działań uzgadniając niestabilność takich działań trochę niedocenianej i zapomnianej elektrowni szczytowo-pompowe, rozpędzony proces transformacji, wynika z ekonomiki wytwarzania energii, ale możliwości też przyciągania tak jak Pan redaktor wskazał inwestycji infrastrukturalnej które pożądane są dla gospodarki. Ma wiele elementów składowych, wskazane przez Pana Prezesa formuły PPI które dają potencjał w zakresie ekonomiki z perspektywy modeli operacyjnych finansowych. Ekonomiki gwarantujących stabilność cen w odbiorze energii, ale też modeli finansowania tych inwestycji. Wydaje się, że dzisiejsze procesy realizowane są na poziomie rządowym, tworzenie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego która docelowo ma uwolnić potencjał inwestycyjnych grup energetycznych które są blokowane. Mamy tez przedstawiciela sektora bankowego, również przez limity finansowaniu czy też wręcz całkowite ograniczenia w finansowaniu inwestycji węglowych.  AIB zapowiada ograniczenia w zakresie finansowaniu inwestycji gazowych.

.

Włodzimierz Ehrenhalt: Jakim Waszym zdaniem, jest na dzisiaj deficyt zielonej energii związany tylko z eksporterami do Unii Europejskiej?

Wiecie Państwo? 30 terawatogodzin. A ile produkujemy? 28, czyli my dzisiaj już musimy podwoić tj. do 2025 roku to ja traktuję dzisiaj, bo to trzeba jeszcze wybudować. Mamy za mało zielonej energii, żeby sprostać producentom tylko do Unii Europejskiej. Czyli, żeby nasz jogurt nie miał czarnej kropki w sklepie w Szwecji, bo nawet jak Państwo za darmo postawicie z czarną kropką to Szwed kupi za cztery euro z zieloną za cztery euro po prostu nie kupi, jak coś jest obarczone. Tak samo meble, rolnictwo i tak dalej. Mówimy o programie gospodarki wodorowej, to jest następne 30 tera które potrzebujemy od zaraz. Czyli my potrzebujemy stworzyć mając 27 produkcję z elektrowniami wodnymi, to nie tylko wiatr. Potrzebujemy podwoić to co już mamy, żebyśmy w tym pociągu mieliśmy nie trzecią klasę, tylko drugą.

Jaką rolę będzie w przyszłości spełniał węgiel i do kiedy?

Jacek Boroń: Węglokoks Energia funkcjonuje w obszarze kopalń Polskiej Grupy Górniczej Tauron Wydobycie więc jednostki węglowe będą. My jesteśmy połączeni nasze ciepłownie z taśmociągami, ale nie będzie to podstawowe paliwo dla tych ciepłowni. Ja tu już mówiłem, że my odzyskujemy ciepło od urządzeń kopalnianych, ale równocześnie tam, gdzie to ma sens zazieleniamy to ruchomi

Chciałbym powiedzieć, że BGK nie sfinansuje nam innej inwestycji jak tylko to co nazywa się zielone. Jeżeli napisalibyśmy do wniosku do banku, że chcemy modernizować źródło węglowe, to tego kredytu po prostu nie dostaniemy. A jeżeli chodzi o emisje z biomasy, zgadzam się, że jest to emisja, która zawiera ilość dwutlenku węgla, pewnie pyły które wychwyciły na swoich instalacjach w swoich 99%. Zależy, gdzie my instalujemy kocioł na biomasę, bo akurat ten o którym wspominałem jest zlokalizowany w obszarze producenta palet drewnianych który posiada biomasę jako odpad i my mamy z nim taki kontrakt on mam dostarcza surowiec a my mu tanie ciepło. Mało tego będziemy rozmawiać o kogeneracji tak, żeby dostarczać energię elektryczną z tego ciepła, które wykorzystamy do produkcji pary technologicznej napędzającej turbinę. Generalnie rzecz biorąc rozumiem, że jest to strategia banków, że nie finansują czarnej energii, np. nie chodzi o współpracę z PGNiG my produkujemy energię elektryczną w silnikach gazowych, ale nie szukamy środków finansowania w bankach tylko w tych programach, w których uruchomione są w aukcjach albo wsparcie dla kogeneracji. Ta kogeneracja w naszym wydaniu jest już taka, że produkujemy prądu więcej niż zużywamy. Jedyna właśnie trudność, która istnieje to możliwość oddania i rozliczenia tej energii z dystrybutorem.

Radosław Kwiecień: Potwierdzam Panie Prezesie, nie sfinansujemy, ale węgiel i tu będę kontrowersyjny uważam, że będzie bardzo długo, ale nie ten jako energetyczny spalany w kotłach tych małych domowych czy tych olbrzymich elektrowniach. Ten surowiec, ten pierwiastek w taki sposób zagospodarowany to barbarzyństwo. My mamy inicjatywę 3W – Woda, Wodór, Węgiel, gdzie szeroko rozmawiamy w jaki sposób wykorzystać węgiel do różnych technologii. Ja nie miałem takiej świadomości, że węgiel może być w postaci który ma właściwości metaliczne czy półprzewodnika i może być dzisiaj już wykorzystywany do wielu procesów w elektronice tak jak tutaj rozmawiamy, magazynów energii. Bo dzisiaj te technologie oparte są na metalach ziem rzadkich, te źródła szybko się wyczerpie i koszty tych technologii będą niesamowicie drogie. A my przy tej masie i powszechności potrzebujemy tanich rozwiązań, mocno zaawansowanych technologicznie i taki który będzie miał surowiec powszechnie dostępny. Węgiel występuje wszędzie na każdym kontynencie, tylko musimy zacząć wykorzystywać go w inny sposób.

Władysław Ehrenhalt: Czyli do wielkiej chemii niż do spalania.

Radosław Kwiecień: Nie, ja liczę Excela i inne rzeczy i my w ramach pracy tego zespołu ekosystemu, który ma wspierać te technologie. Budujemy już modele które pokazują, że przy skalowaniu tej produkcji wdrożeniu tych technologii one będą wypierały technologie obecnie stosowane. A te technologie będą determinantą, w którą stronę pójdzie gospodarka, w jaki sposób będziemy wykorzystywali surowce energetyczne. Czy będziemy je produkowali tak jak wodór, w jaki sposób będziemy przesyłali prąd. Uważam, że już dzisiaj mamy poważny kryzys sieci, patrząc po naszych klientach, którzy cierpią na tym, bo nie mogą dostarczać energii, którą produkują, bo jest przepięcie i mają zatrzymaną produkcję. Te problemy muszą być rozwiązane. Te technologie w ramach tej inicjatyw my rozwiązujemy i wierzę w to, że wielki przemysł i koncerny energetyczne będą je wdrażały.

Włodzimierz Ehrenhalt: Cieszę się, że jest z nami Pan Perkowski z PGNiG dlatego, że przed Wami jest zadanie zastępowania węgla gazem, niezwykle ciekawe, trudne. Lokalne systemy ciepłownicze które dzisiaj są na węgiel, jest ich w Polsce prawie dwieście, przestarzałe. Musimy je unowocześniać poprzez gaz i OZE. Współpraca w lokalnych systemach, gazowo, odnawialna. Do kiedy będzie w Polsce węgiel?

Robert Perkowski: myślałem, że zwolni Pan gazownika z pytania. Będzie do wtedy, kiedy będzie zapotrzebowanie, istotne tąpnięcie będzie za około 10 lat, są faktycznie istniejące produkcyjne jednostki, które muszą być zastąpione innymi jednostkami. Nie może pojawić się luka w systemie ilości elektroenergetycznym, bo jesteśmy społeczeństwem uzależnionym. To będzie prawdopodobnie za 10 lat, co nie znaczy, że ono zniknie w ogóle na świecie. Azja południowo-wschodnia będzie dalej korzystała z węgla jako najtańszego dla nich źródła energii w takiej formie. Jako źródło energii węgiel to wspaniały surowiec, pierwiastek, który można wykorzystać w procesach chemicznych, w przemyśle, który będzie się pojawiać, może to będzie nieco inny węgiel ze będzie mniejsza produkcja w wydobyciu tego węgla, większe oczekiwania od jakości tego węgla. Gaz zastępują w sposób naturalny, będzie zastępował węgiel. Istotne tąpnięcie moim zdaniem plus, minus około 10 lat. Mamy całą masę elektrowni węglowych które były relatywnie niedawno wybudowanie, które fizycznie się jeszcze nie zdekapitalizowały. A proces budowy nowych jednostek jest procesem czasochłonnym, to nie jest jedynie sama jednostka, ale doprowadzenie samego gazu ziemnego który faktycznie musimy tam doprowadzić. Mniejsze kotłownie, powiatowe one będą ulegały konwersji jakie jest paliwo gazowe, ono będzie najprawdopodobniej dominującym. Mimo wszystko jak słyszę panelistów, dziękuję za te rozsądne głosy. W tym segmencie OZE jest cała masa wyzwań, które trzeba pokonać z przesyłem, z dystrybucją z dostępnością. De facto opierając się głównie na OZE, przy konwersji tych jednostek nawet mniejszych ciepłowni możemy zderzyć się z problemami naprawdę w długim horyzoncie, przebudową linii przesyłowych, dystrybucyjnych, niestabilnością i magazynowaniem i chociaż ten prąd miał być OZE to kotłujemy go ze starych elektrowni węglowych i tracąc po drodze za przesył i inne elementy. Takie zielone to nie jest. Dlatego uważam, że konwersja na gaz daje dodatkową możliwość, że ten gaz będzie tym samym gazem ziemnym, tym który dziś jest. On będzie z domieszką biometanu, z domieszką wodoru, te turbiny, które są projektowane już są przystosowane pod współspalanie wodoru a czasami nawet samego wodoru, więc cały świat to już zauważył.

Włodzimierz Ehrenhalt: wodór musi być z elektrolizerów i z innych źródeł odnawialny, ponieważ inny wodór nie będzie uznany w Unii Europejskiej za zielony.

Waldemar Skomudek: Proszę Państwa bardzo ciekawe pytanie, które przejawia się na wielu konferencjach, wiele osób zabiera głos na ten temat, aby wypowiedzieć tą magiczną datę, kiedy ewentualnie zaprzestaniemy produkcji energii w oparciu o węgiel. Postaram się pokierować swoją krótką wypowiedz, w wyniku której Państwo sami odpowiecie na pytanie, a my nawet wszyscy razem odpowiemy na pytanie, kiedy będzie można zrezygnować z węgla? Popatrzmy z punktu widzenia systemowego, sieci przesyłowe do których przyłączone są wszystkie źródła węglowe, czyli energetyka wielkoskalowa. Dzisiaj mamy 73% energetyki węglowej to jest ten wolumen, który zaspakaja nasze potrzeby energetyczne w tym miksie energetycznym, reszta są to pozostałe nośniki energii, a więc mówimy o tych siedemdziesięciu kilku %. Są tam źródła nowe, jak elektrownia Opole dwa bloki, Jaworzno, Bełchatów, Stalowa Wola, jest sporo jednostek bardzo nowych węglowych. Już pierwszy sygnał dla nas powinien być taki kto się odważy zrezygnować z aktywów które nie są zamortyzowane. Ale zakładam hipotetycznie taką sytuację, że ze względu na to bardzo mocne parcie w odejściu od węgla załóżmy, że znajdzie się rozwiązanie. Popatrzymy nieco inaczej na to, otóż żebyśmy mieli ten komfort przychodząc do domu, w nocy czy nad ranem, wieczorem czy w ciągu dnia my prąd mamy zawsze w gniazdku. I chcemy go mieć, nikt nawet się nie zastanawia, że mogłoby go zabraknąć. A zatem, żeby tak było musimy mieć w systemie pewien wolumen energii w podstawie pracujący. Co zawsze jest w systemie jest do dyspozycji. I to nam dzisiaj gwarantuje energetyka węglowa. Niestety żadna inna jeszcze nie, dlatego że jak słonko świeci rozpoczyna się produkcja z paneli fotowoltaicznych, ale jeżeli jest zachmurzenie zjeżdża to wszystko do zera. Energetyka wiatrowa podobna sytuacja, z energetyką szczytowo-pompową mamy niewiele tych źródeł, żeby zaspokoić potrzeby kraju. Odsyłam Państwa do strony operatora przesyłowego, możecie Państwo śledzić codziennie na mapie Polski przepływy łącznie z tranzytem międzynarodowym. Jak to się kształtuje w przypadku zapotrzebowanie na energię? Dzisiaj spodziewam się zapotrzebowania na poziomie 21 zaangażowania mocy. 21, 21,5 gigawata będzie dzisiaj zaangażowanych. Ale w ciągu dnia słonko zaświeci i będzie wiatr odpowiedni to przypuszczam, że zjedzie energetyka węglowa ta co w podstawie pracuje 18GW a dopełnieniem będzie energetyka fotowoltaiczna i energetyka wiatrowa i jeszcze inne. Te 3 GW wypadają z systemu, musimy zwiększyć produkcję w podstawie z energetyki węglowej. Proszę Państwa odpowiadając na pytanie, kiedy będziemy mogli zrezygnować z węgla, to my już wiemy, kiedy. Wtedy, kiedy będziemy mieli alternatywne źródła, które będą pracowały w podstawie w sposób stabilny. Wtedy będziemy mogli zrezygnować z węgla. Kto się dzisiaj odważy wyłączyć bloki węglowe, jak ja nie mam czym zaspokoić zapotrzebowania na energię w nocy chociażby nawet. Przecież w nocy ta energia też jest potrzebna, w procesach produkcyjnych, do wielu, wielu innych zdarzeń i potrzeb. A zatem patrząc z punktu widzenia, kiedy możemy odejść od węgla, osobiście to nie wiem na jakiej podstawie, przepraszam Panie Prezesie, wspomniał Pan, że za 10 lat może odejdziemy. Jeżeli technologie i rozwój techniki w świecie, w Europie, w Polsce pozwoli nam na to, że wymyślimy w ciągu dwóch, trzech lat super magazyny energii to jesteśmy faktycznie jesteśmy wcześniej zdolni dojść w którym będziemy mogli zrezygnować z węgla. Ale dokąd w systemie operator przesyłowy musi bilansować krajowy system, łącznie z powiązaniami transgranicznymi z państwami ościennymi i musi zagwarantować ten wolument który jest dzisiaj w obiegu bilansowym, finansowym i tym parametrem decydującym jest jeszcze energetyka jądrowa. Dokąd taki stan będzie to ona musi być utrzymywana, bo niczym innym nie zastąpimy tej energetyki węglowej.

Robert Perkowski: Ja tylko sprostuję, powiedziałem, że istotne tąpnięcie, zauważalny spadek a nie odejście.

Jacek Boroń: Panie Redaktorze wydaje mi się, że te szacunki które będę chciał wyartykułować, hipotezy, które tutaj będę próbował budować są na bazie oczywiście warunków, o których wspomnieli moi szanowni Przedmówcy. Możliwości budowy nowych elektrowni zasilanych paliwem gazowym, oczywiście rozwojem offshoru, na to paliwo gazowe patrzę w tej perspektywie rozwoju jako działające w podstawie, elektrownie węglowe, których kulminacja wyłączania będzie po 2025 roku i będzie trwała do 2035 roku, będę się trzymał tych 10 lat. A w po 2040 myślę, że w tym systemie tak jak wspomniał Pan Prezes będą działały te najbardziej efektywne bloki z Opola, z Turowa, z Kozienic. To są te bloki które miały szansę utrzymywania ze względu na swoją charakterystykę funkcjonowania, ekonomikę działania. Uwzględniając ten parametr, determinanty rozwoju, miksu energetycznego, gdzie widzimy energetykę jądrową jako docelowe źródło działające w podstawie. Po 2025 roku o okresie wsparcia dla bloków węglowych będziemy obserwowali, to nie są nie poparte analizą założenia, tworzenie NABE ma pozwolić agregować aktywa wytwórcze, ma też pozwolić na zbudowanie racjonalnego harmonogramu odstawiania tych bloków nie wynikające z założeń czysto ekonomicznej, technicznej sprawności tych bloków. Ta koncepcja budowy Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego ma dzisiaj więcej zwolenników niż przeciwników. Ale przeciwnicy wskazują, że nie ma jasnego harmonogramu. Ten harmonogram będzie musiał się pojawić, tak jak wspomniałem w 2025-2035 to jest ta kulminacja a po 2040 będą działały te najsprawniejsze elektrownie, które zostały oddane do użytku.

Włodzimierz Ehrenhalt: Komu będziemy sprzedawać czarną energię? Jakim działom przemysłu będziemy sprzedawać? Co się stanie pomiędzy rokiem 2025-2030, trzeba będzie komuś sprzedać czarną energię, przemysł, który będzie produkował na eksport jej nie weźmie, przemysł energochłonny będzie musiał wziąć, miasta będą musiały. Bardzo proszę krótko jak to widzicie, bo mam następne ciekawe pytanie.

Jacek Boroń: Sądzę, że ten lokalny odbiorca na czarną energię znajdzie się, będziemy konstruować kontrakty ciepło i energia elektryczna. Da się to w jakiś sposób zbilansować i odbiorcy na tą energie znajdą się, my będziemy produkować energię w silnikach, czyli tą kogenerację będziemy mieli małą i będziemy produkować tą energię na własny użytek i będziemy się legitymizować tym ciepłem w gospodarce skojarzonej i jest mile widziane w gospodarce odbiorców przemysłowych. Często będziemy inwestować w infrastrukturę przemysłową to będziemy sprzedawać inny produkt, nie będziemy sprzedawać ciepła i energii, będziemy sprzedawać usługę przemysłową, dzierżawiąc nawet linie technologiczne tak jak sprężone powietrze, woda przemysłowa. To jest po prostu specyfika tej lokalizacji, w której znajduje się Węglokoks i Węglokoks Energia. W związku z tym my nie widzimy tak istotnego problemu. Dla naszych lokalizacji, perspektywy korzystania z węgla, ona z punktu widzenia ciepłowniczego jest zupełnie inna, dlatego, że jest ograniczona dyrektywami MCP i konkluzjami batowskimi i taki koniec węgla wisi nawet nad tymi powiatowymi ciepłowniami w 2030 roku. W Rudzie Śląskiej w 2023 roku w sercu górniczego zagłębia, tam nie będziemy w ogóle zużywać węgla dlatego, że kotły parowe będziemy zasilać gazem. W połowie roku 2022 para technologiczna będzie pochodzić tylko z gazu, a w 2023 na kotłowni, która była węglową, szczytową dla systemu rudy będziemy mieli dwa silniki gazowe po 4 MW. Finansowane w ramach aukcji, wygrały swoją aukcję i będą kotłownie szczytowe gazowe dla całego systemu rudy.

Radosław Kwiecień: Pytanie postawione bardzo ciekawie, ja bym zmodyfikował. Myślę, że nikt nie będzie wychodził na rynek i mówił mam czarną energię, kto kupi? Ale myślę, że znajdą się klienci na taką energię którym tej zielonej energii zabraknie i jak ma wyłączyć lodówkę, nie oglądnąć telewizora, czy procesy produkcyjne mają stanąć, to będzie krzyczał: kto ma energię kupię każdą. Ja się w 100% zgadzam, że bezpieczeństwo energetyczne, jest bezpieczeństwem strategicznym. Musi mieć zapewnione źródło, nieważne jakie one muszą być. Klienci na czarną energię będą.

Robert Pyrkowski: Myślę, że Pan pyta się o taki obszar, który będzie podlegał prawdopodobnie regulacją. Nie znamy regulacji, powinniśmy się w tym gronie zastanowić, gdzie opłacałoby nam się najłatwiej tą czarną energię sprzedawać a potem pilnować i śledzić regulacji, żeby było najbliżej temu co będzie naszej gospodarce, naszym klientom, na transformacji która będzie dla na wygodna, najbliższa.

Władysław Ehrenhalt: Czy Pana zdaniem może się zdarzyć, że będzie rynek czarnej energii i na przykład ona będzie tańsza, ktoś kupi, bo nie będzie potrzebował?

Robert Pyrkowski: Taki rynek będzie, oficjalny czy nieoficjalny.  Już dzisiaj słyszymy o dużych serwerowniach, największych amerykańskich firm których nie będę wymieniał, które deklarują, że ich serwery będą pracowały na zielonej energii. I nie rynku, ale oni chcą kupić i takiej oczekują, bo chcą być zieleni dla swoich klientów, a klientów mają nie tylko z Polski. My musimy zastanowić się co zrobić, z tą energią, która na pozór jest czarna, wyprali pewnym sensie. Bo energia z gazu nie musi być czarna, nawet z węgla nie musi być czarna.  A może w ogóle zazielenić, nawet nie za szarzyć, takie niedoprane, bo mamy technologie, które są też testowane, a nawet funkcjonują na świecie, na pewno są rozpatrywane również przez polskie górnictwo naftowe i gazownictwa, czyli wychwyt i zatłaczanie dwutlenku węgla do górotworu. No skoro gaz ziemny leżał tam sobie miliony lat to prawdopodobnie dwutlenek węgla też może posiedzieć ileś czasu i bez jakiejś szkody. Oczywiście jest to proces, który jest też kosztownym procesem i tu śledzimy cały czas poziomy ceny emisji dwutlenku węgla. Te poziomy prawdopodobnie oscylują około opłacalności. Kompetencje u nas w Polsce są, polskie górnictwo i gazownictwo ma kompetencje i zatłacza dwutlenek węgla pod ziemię, zatłacza inne kwaśne gazy w celu np. intensyfikacji robi to w mniejszej skali, w intensyfikacji wydobycia ropy naftowej, gazu ziemnego. Tu jest w pewnym sensie to co robimy, trzeba byłoby nieco bardziej ze skalować. Potrzebujemy regulacji, które byłyby podobne na wzór innych istniejących na świecie które umożliwiłyby składowanie dwutlenku węgla i nie wykluczone, że wiele tego typu jednostek jesteśmy w stanie uratować. W pewnym sensie bardzo przedłużyć okres życia, eksploatacji, co jest korzystne dla gospodarki. Będę podkreślał, wybierzmy taką ścieżkę, to co będzie korzystne dla środowiska, ale również dla nas, dla naszych polskich przedsiębiorstw, polskich firm i polskich klientów.

Radosław Kwiecień: Widzę szansę biznesową, czyli rynek prania czarnej energii.

Robert Pyrkowski: To było potoczne, pozwólcie Panowie jak byście mnie dłużej znali to zauważycie, że lubię używać takich sformułowań, nie widzę nic w tym złego. Każdy to rozumie zgodnie z moimi intencjami.

Włodzimierz Ehrenhalt: Prezes Skomudek co o tym Pan sądzi?

 

Waldemar Skomudek: To pytanie, które Pan Redaktor zadał w takich dwóch kategoriach bym rozważał, przede wszystkim, jeżeli chodzi o kwestię techniczną z takim podejściem inżynierskim i kwestia bilansowa a właściwie nie tyle bilansowa co rynku energii, czyli zaopatrywania, ale z punktu widzenia już typowo handlowego, finansowego. Ten pierwszy jest taki łatwiejszy więc przedstawię z punktu widzenia tego modelu, który mamy w systemie elektroenergetycznym dostępu punktów, których ta energia, do której jest dostarczana to z pewnością chciałbym odejść od takiego stwierdzenia które bardzo za często ja słyszę wśród znajomych, często jak się spotykamy, mieszkam w prostej linii 30 km od elektrowni w Opole. I z kimkolwiek rozmawiam to mówią, że ty masz dobrze, bo ty masz energię prosto z elektrowni i na pewno masz tą która produkowana jest w elektrowni Opole. No nic błędniejszego. Myśląc w takich kategoriach czy będą chętni na tą energię, będą jednostki, podmioty, osoby fizyczne które będą konsumowały tą energię. Oczywiście wszyscy będziemy konsumowali, bo jest miks w sieci. A zatem nie ma innej możliwości, innej opcji. Ale przechodząc teraz na ten model czysto finansowy to tutaj mamy te elementy takie które mogą być zróżnicowane w formie faktycznie odzwierciedlenia na dokumentach finansowych, że zakupiłem pewien wolumen energii zielonej i tutaj stworzy, według własnego patrzenia na tego typu zagadnienia uważam, że w tym przypadku może się pojawić funkcja rynku energii elektrycznej na której będą wolumeny tej właśnie energii węglowej która z czasem może się pojawić w nadwyżkach. Dlaczego? Bo będziemy się starali zaspakajać tymi innymi źródłami, tutaj przepraszając za te 10 lat to muszę powiedzieć nie dokończyłem poprzednio, że tym dopełnieniem dzisiaj w formie źródeł regulacyjnych to są doskonałe źródła gazowe. Europa zachodnia buduje źródła gazowe po to, żeby wyregulować system w tym momencie, kiedy są te huśtawki w zakresie odnawialnych źródeł energii, żeby można było redukować tą produkcję z węgla kamiennego czy z węgla brunatnego. Myślę, że u nas podobna sytuacja będzie, też będziemy do takiego modelu zmierzali pewnej możliwości, jeszcze sprzedaży o ile w tedy będzie nadwyżka po stronie innych źródeł bardziej ekologicznych, a pojawi się nadwyżka ze źródeł węglowych to na pewno to co będzie konieczne do zaspokojenia potrzeb to z pewnością będzie kupione na rynku. Proszę Państwa jeszcze na koniec powiem tylko tyle że mamy połączenia transgraniczne a zatem któreś z naszych państw sąsiednich może mieć nadwyżkę energii zielonej i ona będzie wpływała do nas. Owszem, ale miejmy na uwadze to, że my dzisiaj nie pokryjemy zapotrzebowania krajowego połączeniami transgranicznymi one mają swoją zdolność przesyłu, to jest rząd kilku gigawatów. A jak powiedziałem, w takie dni jak dzisiaj potrzebujemy w systemie 21-22 GW. Zatem inna formuła musiała być wprowadzona.

Dominik Wadecki: Panie Redaktorze nawiązując do tego co Pan Prezes powiedział, przekuwając na formułę żartobliwą to powiem, że pan kupi ja kupię energię, my kupimy. Ale tak już poważniej, korespondując z tym co Pan Prezes powiedział jakbyśmy spojrzeli na tą mapę przeływów energii elektrycznej którą udostępnia PSE, te wszystkie połączenia transgraniczne i zielonym kolorem byśmy zaznaczyli eksport i a czerwonym import no to powiem tak wprost nie zobaczylibyśmy tam zielonego koloru, co do zasady. Są momenty, kiedy system, chociażby północnych Niemiec wymaga naszego wsparcia, ale to są powiedzmy incydentem w skali roku. Stajemy się po prostu importerem energii. Są ograniczenia w zakresie możliwości przesyłu tej energii elektrycznej, ale ten przyrost jest po prostu geometryczny. Też ważnym elementem, w dyskusji którym się pojawia oczywiście determinantą jest ostatecznie cena, remedium na wysokie ceny energii elektrycznej, miałby być import energii. Chciałabym w tym gronie podkreślić, że w sytuacji, kiedy mówimy o bezpieczeństwie energetycznym bazujemy na źródłach, które nawet przy tych ograniczeniach przesyłowych nie są jednak zlokalizowane w naszym kraju to pozbawiamy się tego elementarnego parametru jakim jest zabezpieczenie tej produkcji pod kontem własnych potrzeb. W tym wymiarze myślę że strategie dostosowawcze spółek energetycznych które przewidują rozwój chociażby tych technologii opartych na paliwie gazowym jako paliwa w pierwszym okresie podstawowego działającego w podstawie dającego tą funkcję regulacyjną w tym szczytowym poborze mocy doprowadzilibyśmy do całkowitej marginalizacji naszego sektora wytwórczego , a wydaje się że te programy strategiczne sformułowane przez PG ,  Tauron i tutaj powiem przede wszystkim Energia idą w kierunku tych odnawialnych źródeł energii. To też dla potwierdzenia pewnego łańcucha wartości i tego co planowane w tym modelu funkcjonowania tego multienergetycznego przedsiębiorstwa, które często się mówi.  My w ramach tego łańcucha widzimy PGniN jako dostawcę tego gazu, jaki mamy w naszym portfolio projektów gazowych.

Radosław Kwiecień: Ten model działający, wyprania czarnej energii. Zawieramy kontrakty na zieloną, nie ważne, że nie mamy takich źródeł wytwórczych takiej możliwości. Nie mamy kliencie zielonej energii, bierz czarną. Co masz zrobić?

Włodzimierz Ehrenhalt: Jak Wy widzicie wspólny rynek energii w Unii Europejskiej? Jakie to może mieć skutki dla sprzedaży energii w Polsce, dla cen energii ten, jeżeli ten unijny wspólny rynek który się stworzy, nie ulega wątpliwości nie wejdziemy.

Jacek Boroń: Bardzo cieszy mnie to hasło, które brzmi ,,zielony zwrot ‘’ i tutaj koncerny energetyczne rzeczywiście te swoje strategie inwestycyjne dostosowują do tego co będzie wymagał rynek europejski. W tym kontekście wypowiedzi dotyczącej importu. Jest to w ich żywotnym interesie, żeby kontynuować tą strategię zielonego zwrotu. Problem jest tylko tak jak prędko ten zielony zwrot się dokona, bo rynek nie robi próżni i prawdopodobnie będzie się bardzo śpieszyć.

Radosław Kwiecień: Ja zostawię tu głos dla ludzi z branży. Ale od strony banku to dwie kwestie. Dla instytucji finansowych, globalne rynki i handel na takich rynkach energią jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem, bo on mityguje wielu czynnikach ryzyka związanych z płynnością, niestabilnością cen czy możliwości wpływania. Im ten rynek będzie bardziej płynny tym będzie dużo uczestników. Ceny będą kształtowały się bardzo rynkowo, będą te ceny mogły być dobrze zamodelowane. Na co się to przekłada? Przekłada się na to, że instytucje finansowe czy fundusze będą otwarte na finansowanie inwestycji długoterminowo w oparciu o ryzyka rynkowe, jeżeli ten rynek daje te mityganty. I to jest bardzo ważny element. Ponieważ dzisiaj te inwestycje choćby w OZE oparte są na umowach różnicowych, na wsparciu mechanizmami administracyjnymi. I on jest bardzo potrzebny w tym momencie, ale on, żeby rynek się rozwijał musi zostać w pewnym momencie wyłączony, co się tak naprawdę już dzisiaj dzieje. Możemy już spojrzeć na aukcje OZE.

Robert Perkowski: Mój poprzednik Pan Prezes miał oddać innym głos, powiem dokładnie tą samą frazą, oddam innym wypowiedz. Ale mimo wszystko mechanizmy rynkowe, sprzyjają rozwoju, naprawdę powodują, że sprowadza do wspólnego poziomu. Trudno jest to ocenić, bo myślę, że ważne przy tworzeniu gigantycznego, olbrzymiego rynku ważne tak naprawdę kto będzie miał decydującą rolę, będzie kształtował decydował o zasadach funkcjonowania. Jest to dla mnie ważne, żeby faktycznie do tego rynku wszyscy mieli równy dostęp. Jeżeli on będzie, dziś mamy dylematy, bo np. co zrobić z czarną energią, zieloną. A może w przyszłości pojawią się nadmiary albo nadmiary zielonej energii.  U nas w kraju natomiast nie. I może się okazać, że faktycznie przy tych regulacjach nasz sektor, który jeszcze nie zdążył się w całości skonwertować będzie tutaj w sytuacji mniej korzystne.

Waldemar Skomudek: To pytanie obserwuję, że się zatrzyma. Od tej strony sieciowej na pewno trzeba będzie. Może więcej tutaj argumentów i tej filozofii na przyszłość. Otóż proszę Państwa my mówimy o uczestnictwie w międzynarodowym rynku energii elektrycznej. Czy się rozwinie, czy jesteśmy przygotowani. Ale miejmy świadomość też taką, dzisiaj tez występujemy na tym rynku, to nie jest nic odosobnionego. Przecież my każdego dnia na dobę do przodu przygotowujemy grafiki handlu tego międzynarodowego. I to się odbywa, mamy swoich przedstawicieli w Berlinie. Takie osoby, które pełnią funkcję trochę jak maklerów giełdowych, którzy próbują ulokować naszą energię na rynku europejskim z stąd są te przepływy, międzynarodowe zapewnione. I wydaje mi się, że jeżeli będziemy mówili o takim z prawdziwego zdarzenia, nie oznacza to, że nie jest to z prawdziwego zdarzenia rynek, bo on faktycznie już w jakiejś formie występuje, ale jeżeli to ma być forma dojrzała, którą będą być może ustalone parytety energii różnego rodzaju, różnego pochodzenia, to myślę, że dla nas przede wszystkim potrzebna jest rozbudowa sieci na połączeniach transgranicznych. Dzisiaj mamy dwa połączenia z Niemcami, jedno z Czechami, jedno ze Szwecją, jedno ze Słowacją, Litwa, państwami nadbałtyckimi. I to są przekroje które dzisiaj w sumie w tym bilansie takim ogólnym dają możliwość mocy takiej którą możemy pozyskać, dysponować dla naszego systemu na poziomie 3,5-4 może 5 GW, ale to już naprawdę zdolność jest maksymalna dla tych przekrojów transgranicznych. To jest za mało żebyśmy mogli w pełni uczestniczyć w rynku i mówić o dużym wolumenie tej energii. A za tym plany które są od wielu lat stworzone u operatora przesyłowego. Pamiętam założenia budowy połączenia na wysokości Poznania w kierunku na Berlin. Dziś mamy powiązania w Mikułowej i w Krajniku to są takie decydujące z punktu widzenia z energetyką Niemiecką, Czechy poprzez Czechy na Austrię to jest wyjście z Wielopola. Bardzo istotny tranzyt do obecnej formuły rynku energii tego międzynarodowego rynku. A zatem przede wszystkim inwestycje w powiązania transgraniczne przystosowanie modelu do funkcjonowaniu na tym bardzo zagregowanym dużym rynku energii elektrycznej, ale przede wszystkim budowa tych źródeł dostarczą nam tej krajowej energii zielonej. A czy będziemy mieli czym handlować?  Gdyby ten rynek powstał za rok czy za dwa mamy ten wolument który mamy dziś, jak mamy w kraju około 5,5 GW, jeśli się nie mylę, bo te dane za szybko się zmieniają z dnia na dzień w energetyce odnawialnej prawdę mówiąc w mocy właśnie zainstalowanej to jest już wolumen widzialny. Widoczny, z punktu widzenia operatora przesyłowego. Już widoczny w systemie, a zatem jest to już wolumen, który dostarcza zieloną energię. Z pewnością nie jest już tyle tej energii, która pozwoliłaby zaspokoić to o czym Pan Redaktor powiedział. Podmioty u nas kupują wolumen energii elektrycznej i jeszcze mamy tą energię po to, żeby handlować na rynku zewnętrznym. To jest jeszcze za mało, ale myślę, że zmierzamy wszyscy, żeby tej energii zielonej było jak najwięcej i żeby jak najszybciej powstał ten rynek międzynarodowy w pełnym wydaniu, żeby uczestniczyć w tym rynku.

Dominik Wadecki: Nie będę się wypowiadał o kwestiach technicznych, jeżeli chodzi o synchronizacji sieci to chodzi, to następuje. To są pewne ograniczenia, które wynikają z pewnych procesów inwestycyjnych z operatorów sieci przesyłowych, ale odpowiadając dosyć lapidarnie i krótko na pytanie Pana Redaktora co należy robić to ja powiem wprost należy się spieszyć, bo jest to dzisiaj tak naprawdę wymagający rynek, sektor. Jeżeli my nie będziemy gotowi i w zakresie możliwości przyłączania źródeł odnawialnych źródeł energii do źródeł sieci, tutaj mówię o nakładach inwestycyjnych w operatorach, u operatorów sieci dystrybucyjnych. Jeżeli my Energa, jeżeli jedyna w zeszłym roku spółka zrealizowała w 100% plan nakładów inwestycyjnych w operatorze to możemy sobie odpowiedzieć szczerze, że nie stworzymy warunków na powstawanie, na możliwość źródeł energii. Możemy tutaj dedykować programy wsparcia dla powstawania tych źródeł, do wytwarzania teoretycznie modeli które będą wyglądały bardzo atrakcyjnie. Natomiast jeżeli nie będziemy inwestować w sieci dystrybucyjne to ta energia nie zostanie po prostu odebrana, my zwiększamy jako Energa. Mamy plany inwestycyjne zwiększone nawet ponad plan rozwoju. Widzimy tą dynamikę przyrostu. Nasze przyłączenia sieciowe w zakresie przyłączania odnawialnych źródeł energii. Wydaje mi się, że nasza kontrybucja rozwoju i stwarzania warunków, też mówię o programach inwestycyjnych w zakresie wytwarzania, bo tutaj tez mamy ambitne plany, zarówno Energa, ale i grupa Orlen. Projekty offshorowe, rozwijające się nadal fotowoltaiki, pewnie też mam nadzieję, że w przyszłości zmniejszenia ograniczeń w zakresie rozwoju energetyki wiatrowej wynikającej z tak zwanej ustawy 10h. Myślę, że jest tutaj przygotowany szeroki pakiet rozwiązań legislacyjnych. Powrócę też do momentu, który stał się dla tego sektora energetyki barierą rozwoju energetyki powiedzmy nie prosucencki, ale tej zawodowej, czyli ta kwestia możliwości finansowania nowych inwestycji. Nabe będzie tym elementem które pozwoli rzeczywiście uruchomić projekty inwestycyjne i ta konkurencyjność tym samym i ekonomika funkcjonowania przedsiębiorstw będzie poprawiona. Będziemy mieli możliwość realną konkurowania na rynku energii w skali Europy.

Włodzimierz Ehrenhalt: Dziękuję za wypowiedzi, zapewniam, że w drugiej części będą bardzo ciekawe pytania. Poruszymy sprawę urynkawiania energii w ogóle, chciałbym poruszyć sprawę komercjalizacji sieci średnich napięć i uwalnianiu cen i konkretne pytania z Państwa branży, czyli bankowe itd. Zapraszam wszystkich na drugą część, będzie chyba ciekawiej niż w pierwszej.

Dziękuję.